REAL MADRYT Podsumowanie sezonu 2018/2019

Real Madryt podsumowanie sezon 2018/2019Po zakończeniu rozgrywek zawsze podsumowuję ostatnie dokonania Realu Madryt. Teraz królewski klub ma za sobą tak fatalny sezon, że aż przykro o tym pisać. Trzykrotny z rzędu zdobywca Ligi Mistrzów rozsypał się jak domek z kart notując najgorszy sezon w XXI wieku, i to mimo posiadania w składzie aż 8 zawodników nominowanych do Złotej Piłki i jej ostatniego laureata. Wszyscy jakby nagle zapomnieli, jak się gra i na czym polega nowoczesny futbol, wykazując totalną obojętność na krytykę i na to, co się dzieje na boisku. Elementarny brak ambicji, woli walki i sportowej złości już w poprzednim sezonie niejako akceptowany przez trenera i zarząd, teraz odezwał się ze zdwojoną siłą. Po co się wysilać, skoro za fatalną postawę piłkarzy i tak wylatują trenerzy? Tych było aż trzech i żaden nie znalazł recepty na zblazowane, wyblakłe gwiazdy z Madrytu. Ich formę tłumaczono zmęczeniem po mundialu, ale u licha – to było rok temu! Jakoś w postawie innych wielkich klubów tego zmęczenia nie widać. Na finiszu rozgrywek piłkarze Kloppa czy Guardioli biegają jak na turbodoładowaniu, a madryckim emerytom przeszkadzają dwa mecze w tygodniu? Czy może krótkie sesje treningowe? Przemęczony to może być górnik pracujący codziennie po kilkanaście godzin za psie pieniądze, nie piłkarz z milionami na koncie mający do dyspozycji odnowę biologiczną na najwyższym światowym poziomie i sztab ludzi na każde zawołanie. Zmęczony może być kibic, który cały sezon przeciera oczy ze zdumienia nad poziomem żenady prezentowanej na boisku przez „najlepszych na swojej pozycji”. Od zdobycia ostatniej LM fatalna polityka klubu (transfery, trenerzy) doprowadziła do tego, że dotychczasowy Real umarł, leży głęboko zakopany w ziemi i jak na razie nie rokuje szans na cudowne zmartwychwstanie.

Przyczyny madryckiego kryzysu opisałem bardziej szczegółowo w artykule 117 lat Realu Madryt – smutny jubileusz. Teraz tylko krótko przypomnę, że wszystko zaczęło się latem, gdy z drużyny odeszli dwaj architekci ostatnich sukcesów – Zinédine Zidane i Cristiano Ronaldo, a klub nie postarał się o godnych następców. W efekcie zabrakło charyzmy pierwszego i bramek drugiego, a pozostali zawodnicy zupełnie nie stanęli na wysokości zadania. Obronił się jedynie Benzema, którego liczby na tle mizernych kolegów są w miarę przyzwoite (30 bramek), ale przypomnę, że za Mourinho Karim potrafił zdobyć 32 bramki i to grając mniej, do tego mając obok Higuaína z podobną liczbą oraz Ronaldo, który przekroczył 50-tkę. Teraz Karim nie miał żadnej konkurencji, grał wszystko, a nawet nie wyrównał tamtych liczb, więc z tymi pochwałami pod jego adresem nie należy się rozpędzać. Z weteranów zawiedli wszyscy i nie pora rozważać, kto bardziej, kto mniej, ale tacy piłkarze jak Casemiro, Kroos, Bale, Isco czy Asensio za swoją postawę nie powinni więcej zakładać białej koszulki. Ponieważ jednak do pracy powrócił dobry papcio Zidane, winni mogą być pewni rozgrzeszenia i dalszego głaskania po główkach za grę niegodną królewskiego herbu. Toni Kroos już dostał przedłużenie umowy, a kolejne są w przygotowaniu…

Na początek ogólne statystyki i szczypta historii. Real przegrał w tym sezonie 18 razy, przebijając 16 porażek z rozgrywek 2008/2009, po którym wybrano nowego prezesa i dokonano kadrowej rewolucji (zespół wzmocnili Cristiano, Benzema, Kaká i Xabi Alonoso). Teraz zmiany prezesa ani wielkiej rewolucji nie będzie, Zizou nie jest do niej zdolny (musiałby usunąć ze składu kilku swoich dobrych kolegów) – m.in. dlatego odszedł rok temu, by tego nie robić. Królewscy byli o krok od najgorszego wyniku w 117-letniej historii klubu – w sezonie 1984/1985 Real Madryt przegrał 19 spotkań (ale zaraz potem nadeszły czasy słynnej Piątki Sępa, gdy Los Blancos zdobyli pięć kolejnych tytułów ligowych – dzisiaj to nie do pomyślenia, obecnie do takich rzeczy zdolna jest tylko Barcelona). Drużyna na wszystkich frontach strzeliła zaledwie 108 bramek (rok temu 148, dwa lata temu 173), tracąc ich aż 71. Po odejściu Cristiano Ronaldo gole miały rozłożyć się na innych zawodników, ale oni gdzieś zniknęli. Solidarnie, wszyscy jak jeden mąż…

TROFEA
Jedynym trofeum sezonu jest obroniony tytuł klubowego mistrza świata po zwycięstwie 4-1 nad Al Ain 22 grudnia 2018, ale triumf nad ekipą ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich było formalnością nawet dla tak bezbarwnej drużyny jak Real Madryt. W obecnej formule europejskiej drużynie trudno nie wygrać Klubowych Mistrzostw Świata.

TRANSFERY
Przespane okienko transferowe (który to już raz?) to główny powód degrengolady królewskiego klubu. Do Juventusu odszedł Cristiano Ronaldo, gwarantujący gole i emocje, a na jego miejsce nie przyszedł nikt. I na tym można zakończyć (dokładne podsumowanie transferów 2018 znajdziecie tutaj), bo znów zaniechano zakupów zostawiając wypaloną i leniwą kadrę, która zakończyła sezon 17 punktów za Barceloną. Ktoś liczył na cud? Cudu nie było. Real grał jeszcze gorzej, a najlepsze wrażenie robił 18-latek z Brazylii Vinícius Júnior. Już samo to mówi wszystko o tej kadrze i decyzjach zarządu.

LA LIGA – LIGA HISZPAŃSKA
Real zajął 3. miejsce z 12 porażkami i dorobkiem zaledwie 68 punktów (najgorszy wynik od sezonu 2001/2002, gdy punktów było 66, ale wtedy Real  wygrał Ligę Mistrzów), strzelając tylko 63 bramki, tracąc aż 46 – bilans bramkowy +17. Dla porównania rok temu bilans był +50 (bramki 94-44), w 2017 roku +65 (bramki 106-41), itd. Czary goryczy dopełniły kompromitacje nie tylko z Barceloną (1-5) – bo to w zasadzie norma, ale z innymi „gigantami”: porażki z Levante czy ze spadkowiczem Rayo (którego wszyscy lali ile wlezie) oraz pamiętne 0-3 z Eibarem. Gówniany sezon zakończyła i doskonale podsumowała porażka 0-2 na własnym stadionie z walczącym o pietruszkę Betisem. Rok temu powodem do wielkiego wstydu było zakończenie ligi aż 17 punktów za Barceloną. Teraz Real to przebił i stracił do rywala 19 punktów.

La Liga 2018/2019 Pichichi – król strzelców Gole Mecze Średnia/mecz
Z R P Punkty Bramki 1. Lionel Messi 36 34 1,06
1. Barcelona 26 9 3 87 90 – 36 2. Luis Suárez 21 33 0,64
2. Atlético 22 10 6 76 55 – 29 2. Karim Benzema 21 36 0,58
3. Real Madryt 21 5 12 68 63 – 46 4. Iago Aspas 20 27 0,74
4. Valencia 15 16 7 61 51 – 35 5. Cristhian Stuani 19 23 0,83
5. Sevilla 17 8 13 59 62 – 47 6. Wissam Ben Yedder 18 35 0,51
6. Getafe 15 14 9 59 48 – 35 7. Borja Iglesias 17 37 0,46
7. Espanyol 14 11 13 53 48 – 50 8. Antoine Griezmann 15 37 0,41
8. Athletic 13 14 11 53 41 – 45 9. Raúl de Tomás 14 33 0,42
9. Real Sociedad 13 11 14 50 45 – 46 9. Charles, Jaime Mata 14 34 0,41
10. Betis 14 8 16 50 44 – 52 Asysty
11. Alavés 13 11 14 50 39 – 50 1. Pablo Sarabia 13 33 0,39
12. Eibar 11 14 13 47 46 – 50 1. Lionel Messi 13 34 0,38
13. Leganés 11 12 15 45 37 – 43 3. Santi Cazorla 10 35 0,29
14. Villarreal 10 14 14 44 49 – 52 3. Jony 10 36 0,28
15. Levante 11 11 16 44 59 – 66 5. Wissam Ben Yedder 9 35 0,26
16. Celta 10 11 17 41 53 – 62 5. José Campaña 9 36 0,25
17. Valladolid 10 11 17 41 32 – 51 5. Antoine Griezmann 9 37 0,24
18. Girona 9 10 19 37 37 – 53 8. Jordi Alba 8 36 0,22
19. Huesca 7 12 19 33 43 – 65 Zamora – najlepszy bramkarz
20. Rayo 8 8 22 32 41 – 70 1. Jan Oblak 27 37 0,73

COPA DEL REY – PUCHAR KRÓLA
Tutaj Real planowo rozbił trzecioligową Melillę, poradził sobie z Leganés i Gironą, ale w półfinale trafił na Barcelonę, więc było po temacie. Remis na Camp Nou dawał nadzieję, ale w Madrycie Katalończycy wygrali 3-0 i pokazali gospodarzom miejsce w szeregu. Marzenia o Copa del Rey znów trzeba odłożyć, za to Barcelona wygrywa to trofeum regularnie, teraz ma szansę na 5. raz z rzędu.

CHAMPIONS LEAGUE – LIGA MISTRZÓW
W najważniejszych klubowych rozgrywkach Królewscy zapisali piękną kartę – w ostatnich 5 latach wygrali Ligę Mistrzów 4 razy. Przez ostatnie 3 lata dominowali w Europie (choć na krajowym podwórku już nie) rozpieszczając kibiców, którzy i tym razem wbrew rozsądkowi liczyli na sukces. Ale upadek był bolesny – madrytczycy oczywiście przebrnęli przez fazę grupową (ale nawet tu doznali dwóch porażek ze spadkowiczem – CSKA Moskwa!), lecz w 1/8 finału trafili na rozpędzony Ajax i nie sprostali młodym Holendrom. Mimo słabej gry w Amsterdamie Real wygrał 2-1 i rewanż wydawał się formalnością. Ale wtedy właśnie nastał czarny tydzień, gdy w ciągu 7 dni Los Blancos na Bernabéu przegrali 3 mecze o wszystko. Dwa razy z Barceloną oraz właśnie z Ajaxem. Wstydliwa porażka 1-4 przedwcześnie zakończyła przygodę z Ligą Mistrzów.

BOHATER (Plus sezonu)
Wprawdzie Karim Benzema strzelając 30 bramek ma prawo być uznany za najlepszego zawodnika Realu, ale jak pisałem wyżej – ten wynik wcale nie jest tak dobry jak się wydaje. Moim zdaniem absolutnym bohaterem sezonu został młodziutki Vinícius Júnior z Brazylii, który szybko zaaklimatyzował się w Madrycie i dał pokaz brazyliany, jakiej dawno tu nie widziano. Mijał przeciwników jak tyczki i chociaż jeszcze nie ma dobrego wykończenia (strzały do poprawy), to on jeden nie bał się wchodzić w dryblingi i był jedynym jasnym punktem tego bezbarwnego Realu. Rozkochał w sobie Bernabéu, strzelił 4 gole, zanotował 8 asyst, to całkiem dobre liczby jak na takiego młodzika, który przecież pół sezonu spędził na ławce (lub w rezerwach w Castilli, gdzie też strzelił 4 gole), bo Lopetegui nie dał mu szansy gry w pierwszej drużynie, a u Zidane’a dwa miesiące pauzował z powodu kontuzji w meczu z Ajaxem.

ROZCZAROWANIE (Minus sezonu)
Tutaj w zasadzie można wpisać nazwisko prezesa za wyjątkową krótkowzroczność i osłabienie drużyny przed sezonem, oraz nazwiska niemal wszystkich graczy podstawowego składu. Żaden nie udźwignął odpowiedzialności, a dziura po Cristiano okazała się tak wielka, że zachwiała fundamentami całego klubu. Warto wspomnieć, że nie tylko Real cierpiał bez bramek Portugalczyka – sam Cristiano poza aspektem finansowym też nie ma powodu do radości: z Juventusem nie wygrał Ligi Mistrzów ani nawet Pucharu Włoch, nie zdobył nawet tytułu króla strzelców Serie A zdobywając mniej bramek od naszego Krzysztofa Piątka. We wszystkich rozgrywkach nie dobił nawet do liczby 30, podczas gdy w Realu regularnie przekraczał 50. Juventus też nie zrobił tym transferem kroku w przód – zdobył mistrzostwo Włoch, ale 8. raz z rzędu, więc to norma osiągana rok w rok i bez Ronaldo. Wracając do „bohaterów” Realu warto wymienić i krótko opisać tych najważniejszych:
Gareth Bale – poza tradycyjnym okresem spędzonym u lekarzy był mało aktywny, mało zaangażowany i totalnie obojętny na walkę. Nie został liderem drużyny, czego po odejściu Cristiano oczekiwano w Madrycie od swojego najdroższego piłkarza.
Luka Modrić – po zdobyciu Złotej Piłki zapomniał, jak się gra i prezentował się fatalnie przez cały sezon, ospały i nijaki był cieniem samego siebie sprzed roku.
Toni Kroos – truchtał w swoim stylu, spowalniał grę, rzadko angażował się w grę obronną, a jego słynne stwierdzenie „nie jestem Casemiro” mówi wiele o podejściu do pracy w defensywie. Grał bezpiecznie i schematycznie, nie ryzykował trudnych podań, więc nie miał dobrych liczb (strzelił 1 bramkę).
Casemiro – ociężały, toporny, panikujący z piłką, niepotrafiący rozegrać, popełniający masę błędów. Porażka na całej linii.
Isco – zapamiętamy go głównie z tego, że odmawiał wejścia na wagę, ale i bez tego było widać, że porusza się jak wóz z węglem. Stroił fochy, obrażał się, gdy Solari go nie wystawiał, a prawda jest taka, że gdy grał, za każdym razem sprawiał bardzo złe wrażenie.
Lucas Vázquez – bohater sprzed roku dostosował się do reszty. Serca do gry mu nie można odmówić, ale gubił się w dryblingach, dośrodkowywał niecelnie, marnował proste podania i był parodią piłkarza. Nie ten poziom.
Asensio – gdybym miał wskazać jedno największe rozczarowanie, wygrałby właśnie Marco. Przymierzany do Złotej Piłki, wielkie odkrycie, złote dziecko, lepszy od Mbappé (tak, tak, to nie żart – tak mówiono). Asensio w okresie pierwszych kłopotów Realu zasłynął hasłem, że nie on ma ciągnąć wózek, od tego są inni. I tak też było – Asensio wózka nie ciągnął (niestety inni też nie), snuł się po boisku, stracił szybkość, strzał i co gorsza odwagę – zamiast imponujących zwodów i rajdów oferował grę na alibi i podania do najbliższego (coś jak Kroos, tylko jeszcze gorzej). Jedno, czego nie stracił, to wieczny uśmiech na twarzy. W lidze strzelił jedną bramkę. Tyle.

PODSUMOWANIE
Właściwie wszystko już zawarłem we wstępie. W tym sezonie ligowym Real odnotował 21 zwycięstw, 5 remisów i 12 porażek, a La Ligę zakończył z rekordową w historii stratą do Barcelony (19 punktów), przebijając nawet poprzedni sezon, który miał się już nie powtórzyć. Bilans w 57 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach wynosi 33-6-18. Czy trzeba pisać więcej? Nie pamiętam aż takiego zjazdu żadnej topowej drużyny. Trzeba o tym jak najszybciej zapomnieć. Florentino Pérez zwolnił dwóch trenerów zapominając, że problem leży głównie w zawodnikach, którym się po prostu nie chce. Syte koty nie łowią myszy. By uzdrowić sytuację, na stanowisko trenera prezes przywrócił ulubieńca madridismo, Zinédine’a Zidane’a, ale pod jego wodzą pozbawione ambicji i honoru gwiazdeczki grały jeszcze gorzej. Czy Zizou jest odpowiednią osobą do przeprowadzenia niezbędnych zmian? Nie sądzę, ale to będziemy oceniać za rok. Jest zbyt przywiązany do starej gwardii, by ją teraz hurtowo odstrzelić. Jakieś zmiany jednak nastąpić muszą. Wypada trzymać kciuki, by Zidane podołał. Pora na budowę projektu Galácticos 3, bo wersja numer 2 w bólach zakończyła żywot, a kolejne pudrowanie trupa już nie ma najmniejszego sensu. Niestety właśnie to w Madrycie następuje poprzez nowe kontrakty dla weteranów. Strach się bać…

Wyniki oficjalnych meczów Realu Madryt w sezonie 2018/2019

15.08.2018 Superpuchar Europy – Tallinn Real – Atlético 2 : 4
19.08.2018 Primera División – 1. kolejka Real – Getafe 2 : 0
26.08.2018 Primera División – 2. kolejka Girona – Real 1 : 4
01.09.2018 Primera División – 3. kolejka Real – Leganés 4 : 1
15.09.2018 Primera División – 4. kolejka Athletic – Real 1 : 1
19.09.2018 Liga Mistrzów – 1. kolejka Real – Roma 3 : 0
22.09.2018 Primera División – 5. kolejka Real – Espanyol 1 : 0
26.09.2018 Primera División – 6. kolejka Sevilla – Real 3 : 0
29.09.2018 Primera División – 7. kolejka Real – Atlético 0 : 0
02.10.2018 Liga Mistrzów – 2. kolejka CSKA Moskwa – Real 1 : 0
06.10.2018 Primera División – 8. kolejka Alavés – Real 1 : 0
20.10.2018 Primera División – 9. kolejka Real – Levante 1 : 2
23.10.2018 Liga Mistrzów – 3. kolejka Real – Pilzno 2 : 1
28.10.2018 Primera División – 10. kolejka Barcelona – Real 5 : 1
31.10.2018 Puchar Króla – 1/16 finału – 1. mecz Melilla – Real 0 : 4
03.11.2018 Primera División – 11. kolejka Real – Valladolid 2 : 0
07.11.2018 Liga Mistrzów – 4. kolejka Pilzno – Real 0 : 5
11.11.2018 Primera División – 12. kolejka Celta – Real 2 : 4
24.11.2018 Primera División – 13. kolejka Eibar – Real 3 : 0
27.11.2018 Liga Mistrzów – 5. kolejka Roma – Real 0 : 2
01.12.2018 Primera División – 14. kolejka Real – Valencia 2 : 0
06.12.2018 Puchar Króla – 1/16 finału – rewanż Real – Melilla 6 : 1
09.12.2018 Primera División – 15. kolejka Huesca – Real 0 : 1
12.12.2018 Liga Mistrzów – 6. kolejka Real – CSKA 0 : 3
15.12.2018 Primera División – 16. kolejka Real – Rayo 1 : 0
19.12.2018 Klubowe Mistrzostwa Świata – Półfinał Kashima – Real 1 : 3
22.12.2018 Klubowe Mistrzostwa Świata – Finał Real – Al-Ain 4 : 1
03.01.2019 Primera División – 17. kolejka Villarreal – Real 2 : 2
06.01.2019 Primera División – 18. kolejka Real – Sociedad 0 : 2
09.01.2019 Puchar Króla – 1/8 finału – 1. mecz Real – Leganés 3 : 0
13.01.2019 Primera División – 19. kolejka Betis – Real 1 : 2
16.01.2019 Puchar Króla – 1/8 finału – rewanż Leganés – Real 1 : 0
19.01.2019 Primera División – 20. kolejka Real – Sevilla 2 : 0
24.01.2019 Puchar Króla – Ćwierćfinał – 1. mecz Real – Girona 4 : 2
27.01.2019 Primera División – 21. kolejka Espanyol – Real 2 : 4
31.01.2019 Puchar Króla – Ćwierćfinał – rewanż Girona – Real 1 : 3
04.02.2019 Primera División – 22. kolejka Real – Alavés 3 : 0
06.02.2019 Puchar Króla – Półfinał – 1. mecz Barcelona – Real 1 : 1
09.02.2019 Primera División – 23. kolejka Atlético – Real 1 : 3
13.02.2019 Liga Mistrzów – 1/8 finału – 1. mecz Ajax – Real 1 : 2
17.02.2019 Primera División – 24. kolejka Real – Girona 1 : 2
24.02.2019 Primera División – 25. kolejka Levante – Real 1 : 2
27.02.2019 Puchar Króla – Półfinał – rewanż Real – Barcelona 0 : 3
02.03.2019 Primera División – 26. kolejka Real – Barcelona 0 : 1
05.03.2019 Liga Mistrzów – 1/8 finału – rewanż Real – Ajax 1 : 4
10.03.2019 Primera División – 27. kolejka Valladolid – Real 1 : 4
16.03.2019 Primera División – 28. kolejka Real – Celta 2 : 0
31.03.2019 Primera División – 29. kolejka Real – Huesca 3 : 2
03.04.2019 Primera División – 30. kolejka Valencia – Real 2 : 1
06.04.2019 Primera División – 31. kolejka Real – Eibar 2 : 1
15.04.2019 Primera División – 32. kolejka Leganés – Real 1 : 1
21.04.2019 Primera División – 33. kolejka Real – Athletic 3 : 0
25.04.2019 Primera División – 34. kolejka Getafe – Real 0 : 0
28.04.2019 Primera División – 35. kolejka Rayo – Real 1 : 0
05.05.2019 Primera División – 36. kolejka Real – Villarreal 3 : 2
12.05.2019 Primera División – 37. kolejka Sociedad – Real 3 : 1
19.05.2019 Primera División – 38. kolejka Real – Betis 0 : 2
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: