REAL-AL AIN 4-1 Real Madryt klubowym mistrzem świata na rok 2019

Real-AL Ain 4-1 Klubowe Mistrzostwa Świata 2019 finałReal Madryt w Abu Zabi dopełnił formalności – wysoko wygrał z gospodarzami turnieju i został klubowym mistrzem świata po raz trzeci z rzędu, co jest rekordem rozgrywek. Wynik ani przez chwilę nie był zagrożony, madrytczycy stworzyli sobie sporo okazji bramkowych i tylko swojej nonszalancji i niedokładności zawdzięczają, że zdobyli tylko jedynie 4 gole. Gareth Bale został najlepszym strzelcem turnieju (chociaż dzisiaj pudłował na potęgę), najlepszym graczem finału wybrano Marcosa Llorente, a sam mecz był dość jednostronnym widowiskiem. Real grał w swoim tempie (czyli powoli), lecz i tak potrafił stworzyć wiele groźnych akcji. Najpierw jednak to gospodarze po błędzie Marcelo powinni wyjść na prowadzenie, ale w idealnej sytuacji przestrzelili. W odpowiedzi ładną wymianę podań mocnym uderzeniem zakończył Modrić i w 14 minucie było 1-0. Do przerwy Królewscy utrzymali ten wynik, chociaż mieli wiele okazji na kolejne gole. Najlepszą zmarnował Benzema, minimalnie chybił aktywny jak zawsze Lucas Vázquez, a precyzyjną główkę Bale’a idealnie wybronił Eisa.

Gareth Bale klubowy mundial 2018 najlepszy strzelecCały czas można było odnieść wrażenie, że Królewscy mając mecz pod kontrolą nie bardzo chcą się wysilać. Szybkich ataków w ogóle nie było, jakby oszczędzali siły – ale na co, skoro to finał? Po zmianie stron było tak samo – Real atakował, Al-Ain patrzył bezradnie, Benzema zmarnował kolejną setkę, a spokój w szeregi Los Blancos wniósł Real Madryt KMŚ 2018 Abu Zabinajlepszy na boisku Llorente podwyższając wynik na 2-0 pięknym wolejem w 60 minucie. Potem było już z górki – madrytczycy kontrolowali mecz, tempa już nie musieli forsować, pozwolili więc sobie na trochę zabawy, kilka zmarnowanych okazji (Bale, Benzema), nawet efektowną przewrotkę Bale’a chybioną o centymetry, a gdy Ramos w 79 minucie precyzyjną główką trafił na 3-0, było po wszystkim. Europejscy mistrzowie na tyle się zrelaksowali, że nawet dopuścili do straty bramki (ku wielkiej radości widowni tuż przed końcem cudowną główką w samo okienko popisał się Shiotani), ale zaraz odpowiedział dopiero co wprowadzony na boisko Vinícius Júnior, który po solowej akcji nabił obrońcę i tym samym ustalił wynik na 4-1.

Nie warto udawać, że dzisiaj czekało Królewskich wyjątkowo trudne zadanie. Mieli obowiązek zwyciężyć i to zrobili. Wygrali Klubowe Mistrzostwa Świata dodając kolejny puchar do kolekcji i przez kolejny rok będą dumnie nosić tytuł najlepszej drużyny świata. Nawet jeśli ich gra jest daleka od najlepszej.


Plus meczu: Llorente

Real Madryt mistrz świata 2018

Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: