Po upokarzającej porażce z Barceloną w ostatnim meczu 2017 roku atmosfera wokół Realu Madryt mocno się zagęściła, lecz słaby finisz krajowych rozgrywek wcale nie przekreśla tego, co madrytczycy osiągnęli na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy. A osiągnęli bardzo wiele wygrywając 5 trofeów po raz pierwszy w swej 115-letniej historii:
– 21 maja po raz 33. zdobyli mistrzostwo Hiszpanii;
– 4 czerwca po raz 12. wygrali Ligę Mistrzów stając się pierwszą drużyną, która obroniła to trofeum;
– 8 sierpnia zdobyli Superpuchar Europy ogrywając Manchester United;
– 17 sierpnia wygrali Superpuchar Hiszpanii po dwóch zwycięstwach z Barceloną;
– 16 grudnia po raz 6. triumfowali w Klubowych Mistrzostwach Świata broniąc tytuł sprzed roku.
Tym samym Zinédine Zidane w ciągu dwóch lat skompletował łącznie 8 pucharów wygrywając każdy z 7 finałów, w jakich jego drużyna wzięła udział. Do tego drużynowym sukcesom towarzyszyły indywidualne zdobycze Cristiano Ronaldo, który ponownie zdominował wszystkie światowe plebiscyty. Król strzelców Ligi Mistrzów (po raz piąty z rzędu!) został wybrany najlepszym piłkarzem świata oraz wygrał swoją 5. Złotą Piłkę. CR7 zdobył 53 bramki we wszystkich rozgrywkach (po raz siódmy z rzędu
osiągnął wynik 50+, poprzednio trafiał 60, 63, 69, 61, 57 i 55 razy – to kolejny światowy rekord), chociaż tym razem bardziej skuteczny w Europie okazał się Harry Kane (56 goli).
Te wszystkie sukcesy zdecydowanie uśpiły czujność trenera i zawodników, którzy od września grają dość słabo jak na swoje możliwości, stąd powszechna krytyka postawy Los Blancos i poddawanie w wątpliwość wielu rozstrzygnięć. Latem nie dokonano niezbędnych transferów, a ekipę osłabiły odejścia tych graczy, którym Real zawdzięczał sukcesy, którzy w poprzednim sezonie wielokrotnie ratowali punkty wchodząc z ławki i zdobywając decydujące gole. Tutaj Zidane się nie popisał, dlatego tym wszystkim pochwałom za najlepszy rok w historii klubu towarzyszą mieszane uczucia. Nie ma wrażenia dominacji, jaka powinna być udziałem tak utytułowanej drużyny. To jednak inny temat, bo fakty są po stronie Królewskich i nikt nie odbierze im tego, co wygrali. To Real ma w tym roku 5 pucharów, a Barcelona 1. Być może za rok będzie odwrotnie, jeśli zarząd i trener się w porę nie ogarną, ale na razie w 2017 roku jest 5-1 dla Realu. Wynik identyczny jak ten w sierpniowym dwumeczu z Katalończykami.

Szczegółowe statystyki oficjalnych występów Realu Madryt w 2017 roku:
| Rok 2017 | Mecze | Zwycięstwo | Remis | Porażka | Bramki |
| La Liga | 39 | 27 | 6 | 6 | 96-41 |
| Puchar Króla | 6 | 2 | 3 | 1 | 13-9 |
| Superpuchar | 2 | 2 | 0 | 0 | 5-1 |
| Liga Mistrzów | 13 | 10 | 1 | 2 | 37-15 |
| Superpuchar Europy | 1 | 1 | 0 | 0 | 2-1 |
| KMŚ | 2 | 2 | 0 | 0 | 3-1 |
| Razem | 63 | 44 | 10 | 9 | 156-68 |
