PITCH PERFECT

Pitch Perfect recenzja Anna KendrickPITCH PERFECT
Pitch Perfect

2012, USA
komedia muzyczna, reż. Jason Moore

Kariera Anny Kendrick po udziale w Zmierzchu nabrała tempa. W 2012 aktorka zagrała w 5 filmach (min. Bogowie ulicy czy Jak urodzić i nie zwariować, a wcześniej był jeszcze niezły Pół na pół). W Pitch Perfect jako Beca, studentka pierwszego roku na Uniwersytecie Barton, wstępuje do dziewczęcej, szkolnej grupy wokalnej o nazwie Ślicznotki. Wnosi potrzebna dawkę energii do repertuaru zespołu i razem z koleżankami bierze udział w konkursie kampusu rywalizując z męskim zespołem. Właściwie to cała fabuła tej prostej, ale miłej w odbiorze komedii. Scenariusz nie powala, dowcipy są niezbyt wyszukane (jak choćby puszczanie pawia przez główną wokalistkę podczas występu), ale czasami nachodzi człowieka ochota na tego typu odmóżdżenie. Co z tego, że film przewidywalny jak zachmurzone niebo w styczniu, skoro fajnie się ogląda i można się przy tym nieźle odprężyć? Jest tu dużo śpiewu acapella, nie każdy to lubi, ale warto zobaczyć – niektóre wykonania są naprawdę niezłe, inne tandetne i przez to śmieszne. Trochę głupkowatego humoru jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Cycków nie ma, ale wyszczerzone i nad wyraz białe zęby Kendrick wynagradzają to z nawiązką. Taka biała i radosna terapia przyda się w te szarobure dni.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: