COMPANY YOU KEEP Reguła milczenia

Company You Keep Reguła milczenia recenzja RedfordCOMPANY YOU KEEP
Reguła milczenia

2012, USA
thriller, reż. Robert Redford

Robert Redford jest wielką postacią światowego kina i recenzując jego pracę człowiek zadaje sobie pytanie: kimże ja jestem, by to oceniać? Czy można w ogóle napisać, że jego film nie jest dobry? Podobnie ma się sprawa z Clintem Eastwoodem i innymi wielkimi. Wybrnę z tego dylematu tak: można napisać, że mi się nie podoba i sensownie to uzasadnić. Problem z filmem Reguła milczenia jest zupełnie inny. Robert Redford – aktor wybitny, niekoniecznie musi być wybitnym reżyserem. Odnoszę wrażenie, że od lat kręci ten sam film. To solidna robota – życiowy scenariusz, przyzwoite aktorstwo, dobrze poprowadzona akcja, ale schematyzm aż kłuje w oczy. Jeśli więc ktoś zachwycał się poprzednimi dziełami reżysera Redforda, będzie zachwycony. Reszta zanudzi się na śmierć.
   77-letni aktor wygląda raczej na dziadka, ale gra ojca kilkuletniej dziewczynki, którą wychowuje w niewielkim miasteczku. Jim jest tam szanowanym adwokatem i nikt nie wie, że od dawna jest poszukiwany przez prawo za grzechy sprzed 40 lat, kiedy był aktywistą lewicowego ruchu studenckiego. Jego prawdziwą tożsamość przypadkowo odkrywa młody, dociekliwy dziennikarz (Shia LaBeouf) zmuszając Jima do ucieczki i grzebania w przeszłości, by oczyścić się z niesłusznych zarzutów. Jak widać, tematyka niezbyt oryginalna i właściwie łatwo przewidzieć przebieg kolejnych wydarzeń. To jeden z takich filmów, którym trudno warsztatowo cokolwiek zarzucić, ale nudny scenariusz kładzie na łopatki całą produkcję. Ogląda się to nieźle lecz bez większych emocji, a te są przecież esencją kina. Historia nie porywa, realizmu też w niej niewiele (chyba, że cały aparat ściagania w USA jest kulawy), sporo dłużyzn i przestojów. Redford nie musi nic nikomu udowadniać, robi filmy dla własnej przyjemności i tak właśnie postrzega kino. Szanuję go i życzę wszystkiego najlepszego, ale Spisek (poprzedni film Redforda) był o niebo lepszy.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: