GIRL Dziewczyna Hitchcocka

Girl Dziewczyna Hitchcocka recenzja Tippi HedrenGIRL
Dziewczyna Hitchcocka

2012, Wielka Brytania
dramat, reż. Julian Jarrold

altaltaltaltalt

Niedawno opisałem hołd oddany wielkiemu reżyserowi kina w amerykańskim filmie Hitchcock, a tu pojawiła się europejska wersja jego biografii, nakręcona dla potrzeb telewizji przez HBO. Amerykanie skupili się na ciekawostkach zza kulis Psychozy, z kolei Dziewczyna Hitchcocka obejmuje okres trzy lata późniejszy, kiedy to reżyser wyciągnął z niebytu 33-letnią Szwedkę Tippi Hedren i powierzając jej główną rolę w filmie Ptaki, uczynił z niej gwiazdę pierwszej wielkości. Możemy się więc chociaż trochę dowiedzieć, jak kręcono słynne sceny z ptakami w czasach, gdy filmów nie robiło się w komputerze. HBO oparło swoją historię o wspomnienia ponad 80-letniej dzisiaj Tippi, która nagle, po 50 latach postanowiła opowiedzieć, jak źle była traktowana przez słynnego reżysera. Widzimy więc obsesję Hitchcocka na punkcie nowej podopiecznej, jego natarczywe zaloty, odrzucenie przez aktorkę oraz zemstę, gdy zmusza ją do kręcenia licznych dubli sceny, w której jest atakowana przez rozdrażnione ptactwo. Przerażona dziewczyna nie daje za wygraną i mimo wszystko decyduje się kontynuować współpracę z Hitchcockiem przy kolejnej produkcji Marnie. Po jej zakończeniu definitywnie odchodzi i zrywa 7-letni kontrakt.
   Światową premierę obydwa filmy miały mniej więcej w tym samym czasie, ale każdy z nich przedstawia reżysera w zupełnie inny sposób. Amerykanie wcale nie ukrywając jego trudnego charakteru wystawiają mu pomnik. Brytyjczycy przeciwnie – starają się go odbrązowić i pokazać jako bezwzględnego tyrana Girl Dziewczyna Hitchcocka recenzja Tippi Hedrenna planie i słabego człowieka w życiu prywatnym. Zupełnie inaczej prezentuje się także jego żona Alma. Tu jest wyciszona i wręcz nieobecna, u Gervasiego silna i niezależna, potrafiąca wygarnąć mężowi prosto w oczy niewygodną prawdę. W filmie kinowym Hitchcock daje się lubić, w telewizyjnym jest obleśny i odrażający, chociaż całkiem nieźle zagrany przez Toby’ego Jonesa. Brawa należą się także Siennie Miller, która znakomicie wcieliła się w postać Tippi Hedren. Oba filmy są warte obejrzenia. Nie podejmuję się rozstrzygać, która wersja Hitchcocka jest bliższa prawdy. Czy mało atrakcyjny fizycznie reżyser miał tak wielkie kompleksy, że stracił głowę przy seksownej modelce i posunął się za daleko? Szczerze mówiąc wątpię, bo dlaczego miałaby to trzymać w tajemnicy przez 50 lat? A jeśli tyle wytrzymała, dlaczego zwierza się pod koniec życia? Narzeka, że Hitchcock złamał jej karierę (po zerwaniu kontraktu nie zagrała w żadnym wielkim filmie), ale przecież bez niego nie miałaby żadnej kariery. Była nikomu nieznaną modelką i taką by pozostała. Nie ulega wątpliwości, że Hitch był perfekcjonistą i despotą na planie, ale czy bez tego jego dzieła byłyby tak doskonałe? To cecha wizjonerów – bywają bezwzględni i wymagający, bez tego trudno byłoby uzyskać pożądany efekt. W filmie jest nawet scena w samochodzie, gdy Hitch mówi do Tippi: „gdybym był dla ciebie miły, niczego bym cię nie nauczył”. Ano właśnie….
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: