Polska Gotuje – Warsztaty kulinarne Ziemniaki

alt   Niedziela upłynęła mi na warsztatach kulinarnych organizowanych przez portal Polska Gotuje i Polską Akademię Kulinarną. Tematem przewodnim tym razem były ziemniaki.

Dla mnie to był pierwszy dzień warsztatów, bo w sobotę nie uczestniczyłam w degustacji, która odbyła się w Restauracji Filmowej. Wydawać by się mogło, że temat jest banalny, no bo czego też możemy nie wiedzieć o ziemniakach. Każdy z nas robił puree, placki, sałatkę ziemniaczaną czy frytki. Każdy zna smak ziemniaków. Ja nauczyłam się przede wszystkim robić pierogi, bo do tej pory nigdy ich nie robiłam! Okazało się, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Dla mnie największa frajda przy pierogach to robienie falbanek, czego nauczyła mnie jeszcze Babcia, ale nic więcej nie umiałam. Pierogi generalnie mnie przerażają. Również pierszy raz robiłam kartacze, ale nie wiem, czy kiedyś powtórzę to danie bo jest pracochłonne. Bardzo smaczne, ale trzeba mieć dużo czasu i cierpliwości.
A w ogóle wszystkie dania były z mojej bajki. Uwielbiam takie mączne rozmaitości jak knedle, pierogi, pyzy, babki, pieczone ziemniaczki, i nie zamienię ich na żaden kawał mięsa.

Na warsztatach razem z Asią Lange w duecie ugotowałyśmy:

– Knedle ziemniaczane ze śliwkami i bakaliami z sosem z suszu owocowego
– Babkę ziemniaczaną z brokułem i sosem grzybowym
– Podlaskie kartacze z masełkiem i listkami brukselki
– Śródziemnomorskie pieczone ziemniaki z fasolką szparagową
– Krem grzybowy z puree ziemniaczanym i pesto z rukoli
– Ziemniaczano-buraczkowe pierogi z ricottą
Najsmaczniejsze danie – babka ziemniaczana.
Zaskakujące smakiem – pierogi z buraczkami.
Ugotuję niebawem – knedle ze śliwką na Wigilię.
Eleganckie – krem grzybowy.
Najtrudniejsze – kartacze.
Innowacyjne – pieczone ziemniaki.

   Atmosfera jak zwykle na takich warsztatach jest wspaniała. Prawie wszyscy znamy się z takich spotkań osobiście lub witrualnie przeglądając blogi kulinarne innych. Luz, swoboda, lekki duch rywalizacji i dużo humoru.
Prowadzący, mistrz kuchni Marcin Budynek, dobry duch warsztatów, jak zwykle czuwał nad wszystkim, motywując nas do gotowania. Notabene pierogi były wyzwaniem dla wszystkich i tu jego motywacja była niezbędna.
Bardzo miło spędziłam niedzielę!
alt

Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Gosia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: