BLITZ

Blitz Jason Statham recenzjaBLITZ
Blitz
2011, Francja, USA, Wielka Brytania
akcja, reż. Elliott Lester

Komentując film Protektor pisałem o mojej słabości do Jasona Stathama. Nie oznacza to, że w ciemno kupuję każdy jego film, bo nie wszystkie są świetne, ale faktem jest, że to najbardziej wyrazisty twardziel ostatnich lat w kinie sensacyjnym, a omawiany Blitz doskonale pokazuje dlaczego. Nie jest to może film wybitny, oglądałem setki podobnych historii, gdzie jeden wyjątkowo skuteczny gliniarz musi stawiać czoła całej biurokracji i różnym urzędasom, którym nie podobają się jego metody pracy. Ale chcąc być efektywnym wobec bandytów, nieraz trzeba działać na granicy prawa. Taki jest właśnie detektyw Tom Brandt. Twardy i bezkompromisowy. Jeśli trzeba sprać jakiegoś łotra – on tam będzie i to zrobi. Nie ma litości dla złoczyńców, nie cofnie się nawet wtedy, gdy trzeba nagiąć prawo by wymierzyć sprawiedliwość. Wyznaje zasadę, że wchodząc na ścieżkę przestępstwa bandyta dobrowolnie rezygnuje ze swych praw. Czyż nie takiej postawy oczekujemy od policjanta? Dlatego mimo trudnego charakteru Tom natychmiast zdobywa sympatię widza. Pamiętacie Harry’ego Callahana? To ten sam typ bohatera. W pięciu filmach postać Brudnego Harry’ego grał Clint Eastwood, który często działał nieregulaminowo i swoim magnum 44 likwidował przestępców nie bacząc na konsekwencje.

   Blitz to pseudonim zabójcy policjantów, który zostaje pokazany już na początku filmu. To dość nietypowy zabieg, ale nie przeszkadza w oglądaniu. Przeciwnie. Obserwujemy, jak informuje prasę o swoich kolejnych ruchach, jak drwi z prawa, jak bawi się w kotka i myszkę ze ścigającymi go policjantami. Ale trafił na Toma Brandta i żarty się skończyły. Statham jest stworzony do takiej roli. Jego gra znacząco podnosi walory tego w sumie dość przeciętnego i nieco naiwnego filmu, a niektóre teksty bawią lepiej niż niejedna komedia. Polecam szczególnie sceny w barze (zamawianie drinka i reakcja na żądanie zapłaty za informację). Fani Stathama będą zachwyceni, reszta też ma szansę nieźle się bawić. Blitz to taki typowy średniak z niezłymi momentami. Dla tych momentów zdecydowanie warto.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: