SAFE Protektor

Safe Protektor recenzja Jason StathamSAFE
Protektor

2012, USA
akcja, reż. Boaz Yakin
altaltaltaltalt

Główną rolę gra tutaj aktor, do którego mam wyjątkową słabość. Jason Statham. Największy twardziel kina ostatnich lat. Bezkompromisowy niczym Clint Eastwood kilka dekad temu. Dla świata filmu odkrył go Guy Ritchie (miał facet nosa), a wylansował sam Luc Besson, który obsadził Stathama w bestsellerowym Transporterze. Kolejne filmy akcji (m.in. Włoska robota, Teoria chaosu, Adrenalina, Zabójca, Wyścig śmierci, Angielska robota, Elita zabójców) tylko ugruntowały jego pozycję. Do tego stopnia, że nie mogło go zabraknąć w obsadzie Niezniszczalnych Niezniszczalnych 2 u boku znacznie starszych kolegów. Grane przez niego postacie są zwykle mocne i wyraziste, a filmy porywają tempem i dynamiką (nawet jeśli kompletnie nie mają sensu, jak Adrenalina). Protektor, najnowszy film z udziałem Stathama, nie jest wyjątkiem od tej reguły.
   Akcja zawiązana jest wokół kilkuletniej chińskiej dziewczynki mającej niesamowity dar zapamiętywania liczb. Poznawszy skomplikowany kod do sejfu z milionami dolarów, staje się ona kartą przetargową w walce rosyjskiej mafii z chińską Triadą. Jej obrońcą (protektorem) jest Luke Wright, były nowojorski policjant, którego dawne życie legło w gruzach. Po nagłym upadku jesteśmy świadkami szybkiego odrodzenia głównego bohatera. Co dalej można się domyślić, bo jak Statham bierze sprawy w swoje ręce, to koniec jest łatwy do przewidzenia. Jest dużo dobrze zrobionych i świetnie pokazanych scen walki, a mistrzowskie ujęcia kamer bardzo podnoszą ocenę tego średniego w sumie filmu. Protektor nieco razi naiwnością fabuły, ale zapewnia niezłą rozrywkę. Jeśli ktoś tego właśnie oczekuje, nie zawiedzie się. Gorzej, gdy włączy myślenie i zacznie zadawać pytania o sens i logikę. To zdecydowanie kuleje. Ale tak jest w wielu filmach, gdzie jeden super macho w imię sprawiedliwości sam rozprawia się z całym światem przestępczym. Taka jest konwencja i jeśli komuś nie odpowiada, powinien sobie ten film odpuścić.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: