DEAD BEFORE DAWN Umrzeć przed świtem

Dead Before Dawn Umrzeć przed świtem recenzjaDEAD BEFORE DAWN
Umrzeć przed świtem

2012, Kanada, USA
horror, komedia, reż. April Mullen

Umrzeć przed świtem to pierwsza kanadyjska produkcja w całości zrealizowana w technologii 3D. I co z tego, skoro film jest bezdennie głupi i tak idiotyczny, że nie uratują go żadne trójwymiarowe efekty. Opowiada historię grupki nastolatków, którzy w sklepie okultystycznym rozbijają czaszkę i wyzwalają klątwę, która zamienia w zombie wszystkich, na których spojrzą. Nie wiem, czy trzeba coś więcej dodawać. Może tylko to, że w rolę dziadka głównego bohatera wcielił się Christopher Lloyd, pamiętny „Doc” Emmett Brown ze znakomitej trylogii Powrót do przyszłości. Ale ten występ chwały mu raczej nie przyniesie. Oczywiście można (trzeba) do tego filmu podejść z przymrużeniem oka, bo to tzw. horror komediowy, o ile coś takiego w ogóle istnieje. Komedia ma śmieszyć – ta nie śmieszy. Horror ma straszyć – ten nie straszy. Wyszedł z tego niestrawny, płytki miks, który może się spodobać tylko bardzo młodym widzom. I też niekoniecznie. Odradzam.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: