AMERICAN ULTRA

American Ultra recenzja Eisenberg Kristen StewartAMERICAN ULTRA
American Ultra
2015, USA
komedia, akcja, reż. Nima Nourizadeh

Każde kino ma swój target – to prawda stara jak świat, chociaż brzmi nie bardzo po polsku. Czy to jednak znaczy, że każdy film trzeba pochwalić, bo znajdzie swoją grupę entuzjastów? To już niekoniecznie. Nawet tzw. film dla ludu można zrobić dobrze, tylko poprawnie lub spaprać go po całości. Zakręcony, psychodeliczny i nieco szalony American Ultra umieściłbym gdzieś pomiędzy drugim a trzecim określeniem. Tragedii nie ma, ale śmiać też się nie ma z czego, a to już dyskwalifikuje komedię. Powiem więcej: nadmiar zawsze powoduje niestrawność. Komiksowa konwencja jest OK, przejaskrawione sceny akcji też, ale puszczanie przez reżysera oka w co drugiej scenie może widza znużyć. Co za dużo, to niezdrowo. Może po prostu nie moje klimaty?
Mike (Jesse Eisenberg) to typowy luzak. Pracuje w lokalnym spożywczaku, popala marychę i wiedzie leniwy żywot u boku Phoebe (Kristen Stewart), której zamierza się oświadczyć. Gdy pewnego dnia wątłej budowy młodzieniec udaremnia próbę kradzieży auta pokonując dwóch osiłków, a następnie wygrywa konfrontacje z kolejnymi napastnikami, rozumie, że dzieje się coś dziwnego. Nie wie, że jest tajną bronią CIA, uśpionym agentem, który w wyniku niezwykłego eksperymentu posiadł wyjątkowe umiejętności eliminowania wrogów. Niedługo będą one szczególnie przydatne, bo właśnie wydano na niego wyrok…
O czym jest ten film? O niczym. Ni to love story, ni to sensacja, ni to komedia. Wszystko po trochu, ale śmieszne to nie jest, napięcia brakuje, identyfikować się nie ma z kim, bo bohaterowie nie wzbudzają pozytywnych emocji, a dziwaczny i co tu ukrywać – głupawy scenariusz nie potrafi zainteresować ich losem. American Ultra da się obejrzeć jako ciekawostka lub dla kilku scen (np. pomysłowa walka w supermarkecie) lecz nic poza tym. No może jeszcze aktorstwo się broni, bo Eisenberg idealnie pasuje do pokręconych ról, a i Stewart, która już jakiś czas temu wyszła z cienia Zmierzchu, stworzyła udaną kreację. To jednak nie ratuje tej lichej produkcji, na którą zwyczajnie szkoda czasu.

Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: