RELATOS SALVAJES Dzikie historie

Relatoos salvajes Dzikie historie recenzja Wild TalesRELATOS SALVAJES
Dzikie historie
2014, Argentyna, Hiszpania
czarna komedia, reż. Damián Szifrón

Wyprodukowany przez Pedro Almodóvara argentyński film Dzikie historie konkurował z naszą Idą w wyścigu po Oscara. Jakim cudem nie wygrał nigdy nie zrozumiem. Może zadecydowała polityczna poprawność? Amerykańska Akademia Filmowa woli wybory bezpieczne, tu statyczna Ida pasuje jak ulał. Nieważne. Dzieło Damiána Szifróna to zbiór kilku krótkich nowelek obrazujących niekontrolowane wybuchy złości w prostych sytuacjach, jakich wszyscy doświadczamy w codziennym życiu. Ile razy widzieliśmy, jak ludziom puszczają nerwy, jak wpadają w szał z błahego powodu i nakręcają spiralę nienawiści. Ktoś spyta – skoro widzieliśmy, po co to oglądać w kinie? Choćby dlatego, że historie pokazane przez Argentyńczyka przedstawione są w krzywym zwierciadle, z dużą dozą czarnego humoru. Każda prowadzi do zaskakującej puenty i ma za zadanie uświadomić widzowi, jak łatwo uwolnić drzemiącą w każdym z nas dziką bestię, jak absurdalne są niekontrolowane wybuchy agresji i jak cienka linia dzieli normalność od szaleństwa. Jedna krótka chwila, jedna niewłaściwa decyzja może na zawsze zmienić czyjeś życie lub je zakończyć. Grupa znajomych pewnego muzyka na pokładzie samolotu, gburowaty klient w posępnym barze, dwóch agresywnych kierowców na drodze, mężczyzna uparcie walczący z biurokracją i obojętnością urzędników, biznesman starający się zatuszować wypadek syna i skłóceni nowożeńcy na groteskowym weselu, gdzie fruwają kawałki tortu, a nienawiść zastępuje miłość – bohaterowie tych epizodów pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego, poza jednym: do pewnego momentu w ciszy znosili wszelkie upokorzenia lecz w końcu stracili cierpliwość i potem poszli na całość.
Co więc oferuje widzowi Damián Szifrón? Świetne dialogi, dobrą reżyserię, kapitalne aktorstwo, wielką dawkę emocji i pełen zaskoczeń, zmian tempa i zwrotów akcji scenariusz trafnie portretujący ludzkie zachowania w sytuacjach stresowych. Pamiętacie podobnie skonstruowany Upadek z Michaelem Douglasem? W dobie hollywoodzkich masówek Dzikie historie to jedna z niewielu produkcji, która śmiało wykracza poza utarte schematy. Zaskakuje dojrzałością i poziomem każdej z sześciu opowieści. To intelektualna uczta dla prawdziwych kinomanów i dwie godziny dobrej zabawy przy odkrywaniu ułomności ludzkiej natury.

Udostępnij

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: