DARK CIRCLES

Dark Circles recenzja SoterDARK CIRCLES
Dark Circles
2013, USA
horror, reż. Paul Soter

Fabuła filmu Paula Sotera nie jest zbyt oryginalna: po narodzinach dziecka młode małżeństwo przenosi się na wieś, by być z dala od zgiełku miasta, ale nie jest im dane odpocząć. Prześladują ich hałas pobliskiej budowy, nieustanny płacz niemowlęcia i wizje bosej kobiety w nocnej koszuli. Ta ostatnia wydaje się być tylko halucynacją, gdy jednak znika opiekunka do dziecka, sprawa zaczyna wyglądać poważnie. I tak właśnie się ten film zapowiada – bardzo poważnie, bo choć historia oklepana, początek wciąga widza i wzmaga ciekawość. Nie przeszkadza nawet zbyt niemrawe tempo zdarzeń. Do czasu. Złowieszczy, pełen niepokoju klimat to trochę za mało, by obraz można było nazwać udanym. Jest kilka mocnych scen, ciekawie przedstawiono narastającą paranoję rodziców, lecz ich irracjonalne zachowania wypaczają sens całości, a scena z kąpielą dziecka przy zlewie z wirującym nożem (gdy tatuś się zagapił na białą zjawę) to już pojechanie po całości. Tak naprawdę zabrakło ciekawej historii – film się wlecze (mimo iż jest dość krótki), zaś finał rozczarowuje. To pozycja dla ludzi lubiących powolną narrację i gry psychologiczne. Można obejrzeć, ale uczucie deja vu towarzyszące przez całe 85 minut skutecznie pusje radość z seansu. Przynajmniej mnie zepsuło.

Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: