BAD KARMA Zła karma

Bad Karma Zła karma recenzja Purcell LiottaBAD KARMA
Zła karma

2012, Australia, USA
thriller, reż. Suri Krishnamma

Mack i Molloy (Dominic Purcell i Ray Liotta) to dwaj przestępcy. Gdy pierwszy z nich, bezwzględny morderca Mack trafia do więzienia (ale nie zostaje „skazany na śmierć”), Molloy prowadzi uczciwe życie  u boku nowej partnerki. Jednak przeszłość nie daje o sobie zapomnieć – po zakończeniu odsiadki Mack szantażuje dawnego partnera, zmuszając go do kolejnego skoku. Ile razy to widzieliśmy? Tysiące? Niby nie zaszkodzi po raz kolejny – pytanie tylko: po co? Zła karma to typowy telewizyjny przeciętniak, wyróżnia go tylko udział 2 znanych aktorów (i zarazem nieco dziwi). Historia jest bowiem przewidywalna, bez zaskakujących zwrotów i intrygujących zagadek, zaś emocji tu tyle, co w pustej butelce. To nawet nie wina aktorów (którzy notabene też nie błyszczą) tylko lichego scenariusza, nad którym napracowało się aż kilka osób. Może dlatego jest taki drętwy? Nawet jak na niskobudżetowe kino, Zła karma nie porywa. Mało pieniędzy nie zawsze oznacza nudę lecz może tym razem opłacono Purcella i Liottę, a na dobrych scenarzystów już zabrakło? Tak czy inaczej z braku innych zajęć obejrzeć można, ale nie bardzo jest po co. Wszystko to już było i znaczniej ciekawiej podane.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: