DEMONS NEVER DIE

Demons Never Die recenzjaDEMONS NEVER DIE
Demons Never Die

2011, Wielka Brytania
thriller, reż. Arjun Rose
altaltaltaltalt

Żarło, żarło i zdechło – tak można podsumować ten film. Zapowiadał się ciekawie (po samobójstwie nastolatki grupa jej przyjaciół postanawia pójść w jej ślady), ale w miarę rozwoju akcji (zaczynają jeden po drugim ginąć z ręki zamaskowanego mordercy) nudził coraz bardziej, a końcówka przekroczyła granice idiotyzmu. Oglądając to „dzieło” zastanawiałem się, dlaczego twórcy wciąż popełniją te same błędy? Dlaczego traktują widza jak skończonego idiotę? Na imprezie dziewczyna widząc, jak ktoś w kuchni (pustej oczywiście) morduje jej przyjaciela, nie alarmuje bawiących się obok znajomych tylko zaczyna uciekać, ale nie do pokoju pełnego ludzi – mija ten pokój i biegnie do pustego ogrodu. Dlaczego? Mogę zadać wiele podobnych pytań ale i tak zawsze znajdą się wizjonerzy kina, którzy będą nam wciskać taki kit. W filmie pana Rose interesujący jest tylko początek, potem głupota scenariusza bierze górę nad sensem i trudno wytrwać do końca. Wytrwałym gratuluję, pozostałym radzę zaoszczędzić czas.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: