BEAUTIFUL CREATURES Piękne istoty

Beautiful Creatures Piękne istoty recnzja Garcia Stohl LaGraveneseBEAUTIFUL CREATURES
Piękne istoty

2013, USA
fantasy, reż. Richard LaGravenese

altaltaltaltalt

Piękne istoty to kolejna ekranizacja, tym razem romansu dla młodzieży autorstwa dwóch pań: Kami Garcii i Margaret Stohl. To także kolejna opowieść o zakazanej miłości zwykłego śmiertelnika i osoby o nadprzyrodzonych zdolnościach (tzw. Obdarzonej). Zarazem szykuje się kolejna trylogia – obie panie napisały bowiem trzy powieści, więc jeśli omawiany film odniesie sukces, możemy być pewni kontynuacji. Czy jednak to nastąpi? Mam spore wątpliwości.
   Sama historia jest ciekawa, ale sposób jej przedstawienia budzi mieszane uczucia. W nagłą miłość 16-letniego Ethana można by jeszcze uwierzyć (spotyka bowiem dziewczynę, o której śnił od lat) gdyby nie drewniana i kompletnie nijaka gra Aldena Ehrenreicha. Chyba się za dużo Cage’a naoglądał, bo cały film chodzi z miną śniętego karpia. Trochę (ale niewiele) lepiej wypada Alice Englert jako Lena, która jednak kontroluje emocje zbyt mocno jak na zakochaną osobę, przez co jej uczucie też wydaje się mało naturalne. Oczywiście wszystko można zwalić na magię, tajemniczą więź, która pcha młodych ku sobie, chociaż nastolatka wie, że nie wolno jej kochać człowieka, gdyż nad rodziną ciąży klątwa, a ona sama w dniu 16 urodzin zostanie oddana we władanie sił ciemności. Trochę to zawiłe, ale mniejsza z tym, bo to w końcu tylko romansidło (nieco udziwnione) więc otoczka jest mniej istotna. Filmowi daleko do atmosfery książki, jednak to wada większości ekranziacji barwnych powieści (Zmierzch jest tu dobrym przykładem). Od storny aktorskiej najlepiej wypada Jeremy Irons oraz Emma Thompson, ale to aktorzy pełną gębą dlatego ich postacie są wyraziste i znacznie ciekawsze od młodzików.
   Film Richarda LaGravenese ani przez moment nie wciąga, nie intryguje. Można go obejrzeć ze względu na ładne plenery czy garstkę niezłych (na ogół) efektów specjalnych, jednak to trochę zbyt mało jak na rozbudzone oczekiwania. Oczywiście podaję moje własne wrażenia. Młoda młodzież może to kupi, bo to w sumie taka romantyczna bajeczka o idealnej miłości w świecie fantasy, ale jeśli miałbym wybierać, to z podobnej tematyki wolę Odwróconych zakochanych. Bardziej mi się podobał i pomysł, i wykonanie.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: