VAMP U

Vamp U recenzjaVAMP U
Vamp U

2013, USA
horror, komedia, reż. Matt Jespersen, Maclain Nelson

Zawsze obawiam się połączenia komedii z horrorem. Lubię oba gatunki, ale z ich fuzji rzadko wynika coś dobrego. To jakby łączyć ogień i wodę. Horror ma straszyć, komedia bawić – gdzie tu wspólny mianownik? W filmie Jespersena i Nelsona zdecydowanie wygrywa humor. Bać się nie ma czego, a wampiry są przedstawione w formie zabawnej i żartobliwej. Główny bohater to osobnik szczególny. Od ponad 300 lat, kiedy to zakochał się w uroczej Mary i niechcący ją zabił, ma jeden problem – nie rosną mu kły. Z powodzeniem funkcjonuje w świecie ludzi wykładając historię na uczelni. Gdy jednak na jego zajęciach pojawia się bardzo podobna do dawnej ukochanej Chris, wspomnienia ożywają ze zdwojoną mocą. Kły zaczynają znów rosnąć, a szacowny profesor przeżywa gorący romans z nową studentką. Jak łatwo zgadnąć, również i ją gryzie, jednak tym razem nie zabija – Chris staje się niebezpieczną wampirzycą, głodną i wiecznie niezaspokojoną. Na domiar złego profesor Wayne dowiaduje się, że jej matką jest Mary, która wcale nie zginęła przed 300 laty. Tymczasem na kampusie zaczynają znikać ludzie….
   Nie mogę ostro skrytykować tego filmu, bo jest momentami zabawny i dobrze się go ogląda – a w końcu o to chodzi. Może poza trochę idiotyczną końcówką, która psuje niezłe wrażenie konsekwentnie budowane przez pierwszą godzinę filmu. Ale i tak warto zobaczyć, jeśli ktoś ma ochotę na lekki, niezobowiązujący seans ze sporą dozą absurdu. Nie ma zawiłej fabuły ani wielkiego aktorstwa – jest za to sporo gagów sytuacyjnych i można się nieźle bawić pod warunkiem zaakceptowania konwencji. Ja mocno przymrużyłem oko i dlatego miałem trochę uciechy. Polecam oglądać w towarzystwie piwa i znajomych.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: