COLLECTOR

Collector recenzja Marcus DunstanCOLLECTOR
Collector

2009, USA
horror, reż. Marcus Dunstan
altaltaltaltalt

Marcus Dunstan gustuje w krwawych widowiskach – napisał scenariusz do trzech części Krwawej uczty, IV, V i VI odsłony Piły i ostatnio Piranii 3DD. Wszystkie te filmy były tak samo makabryczne, co idiotyczne. W przypadku Collectora Dunstan wziął się również za reżyserię. Z podobnym skutkiem. To typowy slasher (po definicję odsyłam do artykułu Horror czy thriller), który zapowiadał się całkiem ciekawie. Były skazaniec Arkin, chcąc spłacić dług wobec byłej żony, postanawia ukraść cenny kryształ należący do jego nowego pracodawcy. Po włamaniu się do opuszczonego domu odkrywa, że nie jest tam sam. Rodzina, która miała wyjechać na wakacje, została schwytana przez maniakalnego zabójcę. Zamaskowany Kolekcjoner zamienił dom w zamkniętą twierdzę pełną wyrachowanych pułapek. Aby ocalić swe życie, Arkin będzie musia stanąć do walki z brutalnym psychopatą.
   Do momentu włamania wszystko jest w porządku. Potem logika ustępuje miejsca prawdziwemu festiwalowi niedorzeczności, a pomysłowość mordercy przebija chyba nawet samego Jigsawa z Piły. Trochę szkoda, ale trudno było oczekiwać czegoś innego po tym reżyserze. Jeśli zaakceptujemy absurdalność sytuacji i kompletny brak logiki – Collector może się podobać. Ma mroczny klimat, wciąga i niepokoi. Niczego nie wyjaśnia, co wzmaga ciekawość, ale również denerwuje – postać Kolekcjonera jest pokazywana zbyt rzadko, a motywy jego działań pozostają nieznane. Przez to facet w masce jest kompletnie nijaki. Mimo to film trzyma w napięciu, zaś scena z nastolatkami, którzy nieświadomie idą prosto w objęcia śmierci, jest naprawdę przejmująca. Jednak te wszystkie pozytywy bledną wobec słabości scenariusza i całkowitego odrealnienia obrazu. Dysponujący nadludzką mocą niezniszczalny morderca, którego noże nie ranią, a teoretycznie zabity potrafi zmartwychwstać i być w pełni sił, to coś, czego nie potrafię zaakceptować. Równie wydumane są jego pułapki, które zastawia w mgnieniu oka (momentami czułem się, jakbym oglądał Cube). Wszystkie są efektywne, ale czemu służą? Czyżby był jasnowidzem i z góry wiedział, że w domu będzie złodziej próbujący ratować rodzinę? Najlepiej nie pytać, by nie stracić resztek frajdy z oglądania tego brutalnego, lecz mocno przekombinowanego filmu.
Udostępnij

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: