FOR LOVERS ONLY Tylko dla kochanków

For Lovers Only Tylko dla kochanków recenzjaFOR LOVERS ONLY
Tylko dla kochanków

2011, USA
melodramat, reż. Michael Polish

Czasami tytuł zdradza element fabuły lub zakończenie filmu. W tym przypadku jasno precyzuje, do kogo pan Michael Polish kieruje swoje dzieło. Tylko dla kochanków. To wcale nie znaczy, że inni nie powinni oglądać, ale ludzie zakochani są w tej szczególnej fazie życia, że lepiej odbierają takie plastyczne opowieści. Właściwie nie ma tutaj żadnej specjalnej treści ani przesłania – jest pięknie opowiedziana historia dwojga kochanków, którzy przypadkowo spotykają się w Paryżu i postanawiają jeszcze raz choć na chwilę zapomnieć o obowiązkach i czekających w domu małżonkach. Starym peugeotem wyruszają w romantyczną podróż od Normandii po Lazurowe Wybrzeże, podczas której dają się porwać szaleńczej namiętności. Tylko tyle i aż tyle. Film pełen gorących emocji, pieknej muzyki i uroczych zdjęć serwowanych w czarno-białej tonacji. Nie do wiary, że to dzieło zza Oceanu. Dystrybutorzy go przegapili ale kilkanaście dni temu film miał swoją premierę na kanale Cinemax. Trudno nie dać się zauroczyć tym obrazem i cieszyć się nim razem z aktorami, którzy znakomicie uzupełniają się na ekranie. W głównych rolach wystąpili Mark Polish – brat reżysera i autor scenariusza, oraz piękna Kanadyjka Stana Katic, znana z Bonda Quantum Of Solace.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: