PREMIUM RUSH Bez hamulców

Premium Rush Bez hamulców recenzjaPREMIUM RUSH
Bez hamulców

2012, USA
thriller, akcja, reż. David Koepp

Jeśli macie ochotę na szybkie, dynamiczne kino akcji, coś w stylu Szybcy i wściekli, ale na rowerach, to ten film jest właśnie dla was. Historia kompletnie nierealna i mocno naiwna, scenariusz dziurawy dużo bardziej niż ser szwajcarski, ale dynamiczny montaż i świetna praca kaskaderów sprawiają, że film Koeppa naprawdę dobrze się ogląda. Również dlatego, że tematyka rowerowa jest w kinie rzadkością, więc nawet w lekkiej i czasem groteskowej formie potrafi dobrze rozbawić. Willie, jeden z 1500 kurierów na Manhattanie, zostaje zobligowany do dostarczenia pewnej szczególnej przesyłki, na której odzyskaniu bardzo zależy skorumpowanemu policjantowi. Tylko tyle i aż tyle. Reszta to już akcja pełna brawurowych pościgów ulicami Nowego Jorku, w której rowery są szybsze od samochodów, kurierzy cwańsi od policjantów, a honor i wykonanie misji ważniejsze nawet od własnego zdrowia i życia. Znakomite ujęcia kamery wynagradzają drętwe dialogi i średnie aktorstwo. O scenariuszu pisałem wcześniej – jeśli chcecie ten film traktować poważnie, nie jesteście gotowi na seans. Ja bawiłem się świetnie, chociaż w pewnym momencie idiotyzm fabuły zaczął mnie nieco irytować. Denerwujące są także liczne retrospekcje, przez które dynamiczna akcja wytraca tempo. Ale mimo tych spowolnień na mecie i tak będziemy pierwsi.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: