30 DAYS OF NIGHT: DARK DAYS 30 dni mroku: Czas ciemności

Dark Days 30 dni mroku Czas ciemności recenzja30 DAYS OF NIGHT: DARK DAYS
30 dni mroku: Czas ciemności
2010, USA
horror, reż. Ben Ketai
altaltaltaltalt

30 dni mroku z Joshem Hartnettem w roli głównej, pokazany 5 lat temu obraz Davida Slade’a (reżyser genialnego serialu Breaking Bad), był całkiem przyzwoitym horrorem. Film posiadał niezbędny dla tego typu produkcji złowieszczy klimat, całkiem umiejętnie potęgował nastrój grozy i nadejścia nieuniknionego w postaci gromady wapirów atakujących spowite w ciemnościach miasteczko na Alasce. Ponieważ jedna osoba przeżyła, można było w ciemno obstawiać, że historia będzie miała ciąg dalszy. Ograniczone fundusze spowodowały, że zrezygnowano ze znanych nazwisk (albo aktorzy po przeczytaniu scenariusza sami odpuścili temat), a na reżysera wyznaczono debiutanta. Efekt łatwy do przewidzenia. Czas ciemności nawet momentami nie umywa się do poprzedniej części. Stella zdążyła się przeprowadzić do Los Angeles, gdzie stara się demaskować i eliminować wampiry. U boku ma trójkę równie zdesperowanych ludzi i uzbrojona w pistolet i maczugę rusza na łowy. Już samo to brzmi komicznie, ale w tym filmie wampiry mające moc wskrzeszania zmarłych, boją się maczety! Budzą bardziej śmiech niż grozę, podobnie jak ich niezbyt urodziwa królowa Lilith, którą pragnie zgładzić czwórka śmiałków. Scenariusz naprawdę pisał kompletny imbecyl… oops, przepraszam, to reżyser we własnej osobie… Trudno, nic nie poradzę, ale film po prostu poraża swoją głupotą. Jest przewidywalny i groteskowy, a mroczny klimat pierwszej części rozpłynął się w ciemnościach ponurego Miasta Aniołów. Nakręcono go na siłę, bez żadnego pomysłu, tylko i wyłącznie, by zarobić trochę kasy na znanym tytule. Oby się nie udało, bo wtedy grozi nam część trzecia…
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: