STORAGE 24

Storage 24 recenzjaSTORAGE 24
Storage 24

2012, Wielka Brytania
horror, reż. Johannes Roberts

Zaczyna się naprawdę ciekawie: codzienne, normalne życie w Londynie przerywa głośny wybuch. Prawdopodobnie rozbił się samolot lub helikopter. Jednak ilość wojska na ulicach i stopień sparaliżowania miasta wyraźnie dowodzi, że nie był to zwykły wypadek. Przekonuje się o tym niewielka grupka ludzi, uwięziona w tytułowym magazynie. Awaria uniemożliwia podniesienie antywłamaniowej kraty. Tymczasem kolejne osoby zaczynają ginąć w niewyjaśnionych okolicznościach. Okazuje się, że w magazynie grasuje istota z innej planety… Żeby było ciekawiej, dodano trochę infantylny i przewidywalny wątek osobisty (dziewczyna zdradza faceta z jego najlepszym przyjacielem, który na końcu musi okazać się totalnym dupkiem, więc z góry wiadomo, że nie może przeżyć). Film, który nieźle się zapowiadał, wytraca tempo, potem zamiast straszyć zaczyna wręcz bawić (scena z nakręcanym pluszowym pieskiem, który ma wysadzić obcego przy pomocy odpalonych fajerwerków, pasuje do komedii a nie filmu grozy, nawet klasy B). Nawet gdyby zaakceptować te bzdury do kwadratu (potwór z łatwością eliminuje kolejne ofiary, ale nagle się rozmyśla, zastanawia, daje czas do ucieczki, itp.), to idiotyczna na maksa finałowa scena odbierą resztkę przyjemności. Do tego dochodzą niepotrzebne sceny ze światłem, które z nieznanych powodów co chwila się włącza i wyłącza, co nie wpływa na fabułę, ale mocno irytuje widza. Proponuję odpuścić sobie ten film, chyba że chcecie się trochę pośmiać z wyglądu przybysza i jego zdziwienia na widok malutkiego pieska…
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: