BAIT W szczękach rekina 3D

Bait W szczękach rekina recenzjaBAIT
W szczękach rekina 3D
2012, Australia
thriller, reż. Kimble Rendall

Czy Steven Spielberg swoim słynnym filmem o rekinie ludojadzie wyczerpał temat 37 lat temu? Na to wygląda, bo większość filmów o rekinach jest wtórna, źle zrobiona, przewidywalna i nudna jak flaki z olejem. Jeszcze się nie otrząsnąłem po idiotyzmach Piranha 3DD, a tu dystrybutorzy serwują nam kolejne dzieło, tym razem Szczęki po australijsku. Nie ma tu wprawdzie bikini i biustów 3DD, ale film i tak jest nieciekawy i całkowicie przewidywalny. Źli ludzie giną, dobrzy przeżywają, stara miłość nie rdzewieje, a jeśli na drodze stoi nowy chłopak to wiadomo, że rekin go wykończy, itd. Ani to śmieszne, ani straszne. Kompletnie nijakie. Klaustrofobiczny klimat momentami kojarzy się z Piekielną głębią, ale tamten film przy tym to było arcydzieło. Dlaczego oryginalny tytuł Przynęta polski idiota tłumaczy W szczękach rekina 3D, pozostanie dla mnie zagadką. Mniejsza o to. 3D nie jest tutaj istotne, bo efekty specjalne są żałosne i nie ma sensu ich podkreślać w tytule. Nie chodzi o idiotyczne wyskoki w powietrze 4-metrowego rekina w 3-metrowej wodzie (po prostu trenowany akrobata się trafił), ale o wykonanie animacji komputerowych, które pachną taniochą i rażą sztucznością. Fabuła też niezbyt wciągająca – po przejściu tsunami grupa ludzi uwięziona w supermarkecie walczy o życie z dwoma żarłaczami białymi. Film przegadany, wątki romantyczne trochę nie na miejscu – w sytuacji bohaterów raczej należy myśleć o przeżyciu, a nie powodach rozstania. Pominę liczne wpadki reżyserskie typu suchy pies po kąpieli w wodzie czy kilkumetrowy rekin pływający swobodnie w garażu zalanym na wysokość półtora metra, bo w niskobudżetowych filmach to norma. Generalnie szkoda czasu, chyba że ktoś uwielbia takie klimaty i nie przeszkadza mu bzdurna fabuła, dziurawy scenariusz ani brak jakiejkolwiek więzi emocjonalnej z bohaterami.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: