Gowin, Pawłowicz i zdrowie psychiczne

Jarosław Gowin Krystyna PawłowiczNie macie pojęcia, o ile jestem zdrowszy i radośniejszy, gdy przestałem reagować na polskie wydarzenia polityczne. Oczywiście cały czas mam ochotę je komentować (bo przecież nie żyję na pustyni w totalnej izolacji od świata – widzę, co się dzieje, i wielokrotnie nóż mi się otwiera w kieszeni), ale powstrzymuję się i dzięki temu wszystko to staje się jakieś odległe i mniej denerwujące.
   Nie zareagowałem na kolejne chamskie i ordynarne wystąpienie pani z kapelusza, czyli profesor Pawłowicz. Po co o tym pisać, skoro ta pani kompromituje tylko siebie i własną partię. To ma być poseł? Wybraniec narodu? Profesor? Kawał chamidła bez kultury osobistej. Przy niej nawet Beata Kempa się chowa, chociaż niełatwo ją przebić. Pawłowicz nienawidzi ludzi, gardzi nimi, demonstruje to nader często, również w rozmowie, czy raczej monologu na wizji. Do rozmowy – jak do tanga, trzeba dwojga. Trzeba słuchać drugiej strony, tymczasem pani Pawłowicz nie umie słuchać. Jest zakochana tylko w sobie i jeśli słucha, to własnego głosu. I jeszcze wysłała redaktora Kuźniara do szkoły (zapominając, że jej braki w kulturze osobistej są nie do nadgonienia) i kazała się demonstrantkom przejrzeć w lustrze (miały za małe biusty?). Pani profesor! Do kogo ta mowa? Najpierw niech się pani sama przejrzy. Widać tam coś fajnego?
   Nie zareagowałem na dzisiejszy list Gowina do braci w Platformie, bo od lat mówiłem, że Jarosław Gowin to ukryta opcja pisowska w PO i dzisiaj to widać jak na dłoni. A premier Tusk w swojej głupocie i ignoracji (tolerancji?) zrobił go ministrem sprawiedliwości! Takiego cudaka! Jeszcze o imieniu Jarosław! Już samo to powinno odstraszyć. Nawarzył sobie piwa to i musi je teraz wypić. Gowin jest jak zaraza i będzie się rozszerzał. Jest jak Palikot, który także był bombą z opóźnionym zapłonem. Chciał lansować wyłącznie siebie i trzeba go było dawno usunąć z partii. Teraz jest sam jak palec, nie ma pomysłu na funkcjonowanie w polityce, krytykuje wszystkich poza sobą i próbuje się ratować podwieszając się pod znane nazwisko – prezydenta Kwaśniewskiego. Tego też nie komentowałem, bo Europa Plus (Plus co?) to tylko prężenie muskułów przed Brukselą. Za rok będzie skok na kasę po ciepłe posadki za milion zł rocznie, stąd takie poruszenie na lewicy. Stare komuchy w Polsce już nic nie zdziałają, to chociaż emeryturka z Brukseli by się przydała.
   Polacy zaczynają mieć dość niemrawego Tuska (ktoś kiedyś mówiłł, że Platforma ma dobry PR???) więc Jarosław ruszył na tournee propagować ideę czarnej dziury, w jakiej od 6 lat tkwi Polska. Znów nabierze sporą grupę Polaków, którzy po prostu lubią być oszukiwani. Zresztą który polityk nie oszukuje? Czy jest choć jeden, któremu naprawdę zależy? Macierewicz ponoć ma już kilkuset świadków, że w samolocie były wybuchy. Ciekawe, czy wszyscy są w białych kaftanach… Po co o tym pisać? Jestem zdrowszy bez komentowania tych idiotyzmów. Dlatego z przyjemnością skończę.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: