Alvaro Arbeloa zastępuje Xabiego Alonso w Realu Madryt

Alvaro Arbeloa nowy trener Real Madyrt

Dzień po porażce z Barceloną w finale Superpucharu Hiszpanii Real Madryt wydał oficjalny komunikat, że Xabi Alonso nie jest już trenerem klubu, a zastąpi go Álvaro Arbeloa, jego wieloletni kolega z boiska, prywatnie bliski przyjaciel, ostatnio trener drużyny rezerw występujących w trzeciej lidze pod nazwą Castilla. W sezonie 2020–2021 prowadził zespół Infantil A, z którym zdobył mistrzostwo ligi, w sezonie 2021–2022 był trenerem Cadete A, a drużynę Juvenil A prowadził w latach 2022–2025. Jako trener Juvenilu A sięgnął po potrójną koronę w sezonie 2022/23 (liga, Puchar Króla i Puchar Mistrzów) oraz zdobył mistrzostwo ligi w sezonie 2024/25. Jak to się ma do osiągnięć Alonso? Nijak. Ale przecież nikt na to nie patrzy. Xabi już dawno był przeznaczony do odstrzału, czekano tylko na odpowiedni pretekst. W tym kontekście nawet ta minimalna porażka w Dżuddzie była zarządowi na rękę. Pozbyto się trenera, który chciał coś zmienić. Po co więc go w ogóle zatrudniano?

Trudno obojętnie przejść do porządku dziennego nad tą decyzją zarządu i ogólnie nad tym, w jakim kierunku prowadzony jest ostatnio Real Madryt. Oczywiście finansowo jest świetnie, jednak pod względem sportowym 78-letni prezes Florentino Pérez mocno pobłądził. Źle zbalansowana kadra (brak napastnika, brak rozgrywającego, za to jest trzech lewoskrzydłowych), transfery zawodników na już obsadzone pozycje, olewanie sugestii trenera, naciski na wystawianie piłkarzy z wielkim nazwiskiem bez względu na formę, i tak dalej. Z przyjściem Alonso wiązano spore nadzieje. To człowiek stąd, znający klub od podszewki, do tego trener z sukcesami, którego chciały inne wielkie kluby. On wybrał Real. Miał poprawić to, co nie działało w poprzednim sezonie u Ancelottiego. Ale nie dostał narzędzi, nie dostał też wsparcia zarządu, gdy zmuszone do wysiłku gwiazdy zaczęły się buntować i okazywać niezadowolenie. Piłkarze zapomnieli, że są pracownikami klubu, a Alonso jest ich szefem. Oczywiście Bask też popełnił wiele błędów. Największym było to, że po znakomitym początku sezonu (13/14 zwycięstw!), gdy Real grał dużo lepiej i efektowniej, odszedł od swojej filozofii i zaczął ustępować roszczeniowym zawodnikom. Widząc brak wsparcia klubu dla swoich metod pracy poszedł na ustępstwa, w efekcie oddał władzę piłkarzom i stracił autorytet w szatni. Gwiazdorzy zobaczyli, że może być wygodnie jak u Ancelottiego, że nie muszą się specjalnie wysilać, że będą grać za nazwisko. Przyszło pogorszenie wyników, a gra stała się nudna jak rok temu. Zwolnienie Xabiego było kwestią czasu. Bo przecież łatwiej wyrzucić trenera niż piłkarzy. Tylko kto poważny przyjdzie teraz do klubu, w którym trener jest tylko marionetką?

Oczywiście jako fan Realu Madryt życzę nowemu trenerowi wszystkiego najlepszego i samych sukcesów. Boli mnie jednak to, jak się zachowano wobec Xabiego Alonso. Oczywiście są tacy kibice, którym to pasuje, bo przecież Xabi nie ogarniał, nie zadbał o relacje z piłkarzami, robił złe zmiany, zawodnicy się przy nim nie rozwijali, a drużyna grała antyfutbol. To prawda. Xabi nie był idealny, popełniał błędy. Ale wdrażanie nowego projektu trwa. Zwłaszcza po okresie bezhołowia trudno od razu poprawić coś, co wymaga wysiłku, a wysiłek nie jest w Realu popularny. Pamiętacie hasło „brak intensywności”? Madryckie leniuszki nie lubią biegać, stosować pressingu, walczyć o każdą piłkę. Xabi tego wymagał, był niewygodny. Niepotrzebnie potem odpuścił i zaczął robić to samo, co Ancelotti rok temu. Z podobnym efektem, tylko że Włoch dokończył sezon i niczego nie wygrał. A Xabi nadal był w walce o trzy trofea. Nie dostał prawdziwej szansy. Jego zwolnienie to wstyd dla zarządu, ale też dla wielu piłkarzy, którzy celowo grali na zaciągniętym hamulcu.

Powodzenia Xabi w dalszej karierze w innym klubie. Może tam Cię docenią.
Powodzenia również Álvaro. Oby Ci poszło lepiej niż poprzednikowi. Bo w końcu chodzi o to, by Real Madryt wygrywał. A przy okazji grał na poziomie godnym swojej historii.

Udostępnij

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: