REAL-MELILLA 6-1 Goleada rezerw na Bernabeu

Real-Mellila 6-1 Puchar Króla 2018/2019Pucharowe starcie z Melillą, aktualnym liderem w Segunda División B, dla madrytczyków było jedynie formalnością (Królewscy wygrali pierwszy mecz 4-0 i praktycznie zapewnili sobie awans do kolejnej rundy Pucharu Króla), jednak dla zawodników z Afryki to wielkie wydarzenie i niepowtarzalna okazja do pokazania się na legendarnym stadionie. Nie przyjechali tu po awans, lecz by czerpać radość z tego spotkania. Z kolei Solari mógł wreszcie wystawić piłkarzy, którzy rzadko mają okazję grać w pierwszym składzie Realu. Dzisiaj na Bernabéu pojawili się więc m.in. Odriozola, Vallejo, Sánchez, Llorente, Valverde, Vinícius i Mariano, a z „weteranów” tylko Carvajal i Isco. To właśnie Isco zepsuł pierwszą setkę w 13 minucie, ale pierwszą interwencją musiał się wcześniej popisać Navas w bramce Los Blancos. Worek z bramkami otworzył w 33 minucie Asensio wykorzystując prawdziwą autostradę do bramki gości, chwilę później trafił drugi raz po świetnej akcji Viníciusa, zaraz potem sam podawał, a gola zdobył obrońca Sánchez. Do przerwy było więc 3-0, chociaż trzy dobre okazje miał jeszcze Vinícius – Brazylijczyk dwa razy minimalnie chybił, a raz świetną obroną w bramce gości popisał się Pedro Luis.

Zaraz po przerwie swojego gola dołożył Isco po niezwykle precyzyjnym uderzeniu, po czym tempo meczu nieco siadło. Madrytczycy przeważali i mieli wszystko pod kontrolą, zaś manitę dopełnili w 75 minucie, gdy Vinícius podwyższył na 5-0 uświetniając swój dobry występ. Chwilowe rozluźnienie kosztowało Real stratę bramki (Yacine trafił z rzutu karnego po faulu Sáncheza), ale zaraz odpowiedział Isco ustalając wynik meczu. Goleada cieszy, bo to rzadkie zjawisko w tym sezonie, ale trzeba pamiętać, że rywalem był trzecioligowiec. Dobrze jednak, że młodzi piłkarze poważnie potraktowali swoje obowiązki i nie zawiedli (przypominam, że rok temu tak chwalony Real Zidane’a nie potrafił u siebie wygrać ani z trzecio-, ani z drugoligowcem).

Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: