JIMI HENDRIX People, Hell And Angels

Jimi Hendrix People Hell Angels recenzjaJIMI HENDRIX
People, Hell And Angels
2013

altaltaltaltalt

Co za czasy! Właśnie ukazał się nowy album artysty, który nie żyje od 43 lat! Jimi Hendrix. Nie wyobrażam sobie osoby, która nie zna tego nazwiska. Wyprzedzający swą epokę wielki wizjoner rocka i jeden z najważniejszych gitarzystów. Bez niego muzyka rockowa byłaby niezwykle uboga. To, co wyprawiał ze swoim instrumentem, przeszło do historii. Chociaż za życia wydał tylko 4 albumy, zostawił też ogromną ilość nagrań, które potem ukazywały się na kolejnych krążkach po jego śmierci. Tych płyt powstało wiele, ale ta najnowsza wydaje się być zdecydowanie najlepsza. Już sam debiut na 2 miejscu listy Billboardu świadczy o tym, jak bardzo była oczekiwana. Od śmierci żaden krążek Hendrixa nie był tak wysoko. W 1968 roku Electric Ladyland był na miejscu 1.
Z okazji 70. rocznicy urodzin mistrza firma Sony zdecydowała się przewietrzyć archiwa i zrobić wielką niespodziankę fanom, prezentując 12 wcześniej niepublikowanych nagrań studyjnych Jimi’ego z lat 1968-1970. Janie Hendrix, siostra artysty, powiedziała: „Cieszymy się, że możemy opublikować album People, Hell And Angels w czasie obchodów 70. rocznicy urodzin mojego brata. Ta płyta podkreśla to, co wiemy cały czas: że nigdy nie było i nigdy nie będzie muzycznej siły równej jego sile. Czerpiemy inspirację z tego, co pozostawił nam i następnym pokoleniom, po prostu na wieczność?.
Utwory składające się na prezentowany materiał miały pierwotnie ukazać się po słynnym Electric Ladyland. Hendrix był w szczytowej formie, co tu doskonale słychać. Minęły cztery dekady, a utwory brzmią świeżo i są pełne nowatorskich pomysłów, nad którymi wirtuoz wtedy pracował. Aż trudno sobie wyobrazić, co mógłby stworzyć, gdyby nie zasilił smutnego Klubu 27…. Jimi, podonie jak Eric Clapton, nigdy nie był wybitnym wokalistą, ale nadrabiał to magiczna grą. Wystarczy posłuchać Somewhere, Bleeding Heart czy Hear My Train A Comin’. To gitarowe mistrzostwo świata. Podobnie w Easy Blues czy Crash Landing. Ciekawe, ile jeszcze podobnych perełek pozostało do wydania. Eddie Kramer, inżynier od lat rejestrujący muzykę Hendrixa, stanowczo twierdzi, że to ostatnia płyta z nowym materiałem studyjnym. W najbliższych latach można jedynie liczyć na kolejne nagrania koncertowe. Zobaczymy….
Jeśli ktoś dotychczas miał jakiekolwiek wątpliwości, kto był największym gitarzystą XX wieku i dlaczego Hendrix jest tak ważny i nowatorski dla rozwoju rocka, niech posłucha tego albumu. Koniecznie ze świadomością, że powstał w latach 60. Wtedy wszystko będzie jasne.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: