Gwizdanie na Powstanie

   Tak mnie zirytowała sytuacja z wczoraj, że postanowiłem napisać kilka słów. Nie, wcale nie chodzi o Madonnę i protesty pseudoobrońców moralności przeciwko jej występowi. Tacy ludzie zawsze się znajdą, nie ma na to rady. Gdyby wystąpiła 2. sierpnia też by znaleźli powód, by ją potępiać. Bo przecież prowokuje, obraża, profanuje, jest wyuzdana itd. Onie wiedzą lepiej, jaka ma być prawdziwa sztuka. To tacy ludzie, którym zawsze wszystko przeszkadza. Gdyby wystąpił Zbigniew Wodecki, to by mu wypomnieli golasów z teledysku Chałupy welcome to. Julio Iglesias miałby pewnie źle zapięty krawat…
   Zdenerwowały mnie chamskie i bezczelne próby zakłócania uroczystości upamiętniających Powstanie Warszawskie przez sympatyków PiS. Jak nisko upadliśmy jako społeczeństwo, jeśli nie potrafimy wykazać choćby minimum kultury i szacunku w miejscach upamiętniających ofiarę 200 tysięcy młodych Warszawiaków? Jakież to smutne, że banda debili nie potrafi tego uszanować. Powstańcy ginęli walcząc o wolną Polskę, także o to, by można było być chamem nie ponosząc za to konsekwencji. Bo przecież „prawdziwi Polacy” muszą buczeć i gwizdać na widok premiera Tuska, profesora Bartoszewskiego, czy prezydent Warszawy Gronkiewicz-Waltz. Muszą też bić brawo na widok niezłomnego posła Macierewicza. I niech ktoś mi teraz powie, że nie ma dowodów, iż to zrobili ludzie związani z PiS. Nie, nie, z pewnością to były prowokacje Platformy Obywatelskiej alt A może to kibole Legii? Ale to PiS poręczał za kiboli, jeśli tylko krzyczeli hasła przeciwko rządowi.

Są święta, które powinny jednoczyć Polaków. Takim świętem na pewno jest rocznica Powstania Warszawskiego. Jest to święto dla wszystkich Polaków, nie tylko dla fanów pana Kaczyńskiego. PiS nie ma prawa zawłaszczać tego święta, a robi to kolejny rok z rzędu. Z roku na rok coraz głośniej i coraz natarczywiej. Nigdy prezes Jarosław Kaczyński – przecież wielki patriota (we własnym mniemaniu), nie odciął się od takich karygodnych zachowań. Zapewne nie uczyni tego i teraz.
Są miejsca, które powinny być wolne od polityki. Tam, gdzie należy się szacunek, gdzie należy zachować powagę. Takim miejscem są Powązki, takim miejscem jest też kopiec Powstania Warszawskiego. Mówił o tym uczestnik Powstania, generał Ścibor-Rylski, prezes Związku Powstańców Warszawskich. „Serce boli, dlaczego wydajecie takie okrzyki? Zastanówcie się. Jak można? Gdzie macie komunę? Wiele tysięcy osób oddało życie, aby nie było komuny. Przepraszajcie, bo inaczej nie przyjmiemy waszych hołdów„. Aż przykro było słuchać, jak młodzi ludzie go zlekceważyli. Nie przeprosili. Krzycząc „precz z komuną” udowodnili, że nic nie rozumieją z najnowszej historii, że są zaślepieni nienawiścią i nigdy nic nie dotrze do ich małych móżdżków. Nie mają żadnego szacunku dla uczciwie wybranych władz, za nic mają majestat Polski i Polaków, jeśli tylko myślą inaczej niż oni. Co osiągnęli swoim brakiem wychowania i kultury? Tylko tyle, że niechęć do PiS jeszcze wzrosła. Warto było?

Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: