Karim Benzema odchodzi z Realu Madryt

Karim Benzema opuszcza Real Madryt odchodzi

14 lat jeden i ten sam napastnik – takie rzeczy tylko w Realu Madryt. Karim Benzema gra to od 2009 roku i chociaż obecny sezon nie był dobry w wykonaniu Francuza, wydawało się, że zostanie jeszcze na kolejny. Bo jest legendą klubu. Bo zasłużył na zaufanie. Bo to jest jego dom. Jednak przyszła oferta z Arabii Saudyjskiej, taka z tych nie do odrzucenia, na mocy której Karim przez dwa lata zarobi więcej, niż przez te 14 lat w Madrycie. To wymarzone zwieńczenie kariery. Karim opuszcza Real Madryt i poszuka kontynuacji na peryferiach futbolu, ale w całkiem zacnym towarzystwie, bo u Arabów gra już Cristiano Ronaldo, a niedługo zapewne dołączy Leo Messi, być może Sergio Ramos i kilku innych europejskich weteranów. Żyć nie umierać.

W Madrycie nie planowano tego ruchu. Odchodzi legenda Realu, piłkarz, który był odnośnikiem w ataku, a w ostatnich latach jego najważniejszą postacią. Miał być nią jeszcze rok. Oczywiście Francuz polaryzował madridismo, miał wielu zwolenników, lecz równie wielu przeciwników, nie sprawdzał się w roli kapitana, a do historii przejdzie mityczne „tworzenie przestrzeni” (tak tłumaczono jego częstą posuchę strzelecką). Można się śmiać i żartować, ale Benzema był wszędzie i robił wszystko. Ktoś powie – był wszędzie tylko nie w polu karnym, gdzie miejsce napastnika, i przeszkadzał innym wchodząc w ich rejony. To prawda, ale też wielokrotnie w ten sposób pobudzał drużynę, napędzał jej akcje wobec niemrawości statycznych pomocników. Na pewno był piłkarzem nietuzinkowym ,jedynym w swoim rodzaju, wielkim, a czasem wybitnym, jak w poprzednim sezonie, gdy wygrał Złotą Piłkę. W obecnych rozgrywkach Karim się posypał, liczne kontuzje wykluczyły go z części spotkań, a gdy grał, bywał kompletnie nijaki lub wręcz genialny (jak np. w kwietniu, gdy ustrzelił trzy hat-tricki, w tym jeden na Camp Nou, co nawet Cristiano nigdy się nie udało).

Karim odchodzi, zapamiętajmy więc tylko te dobre chwile. Dzisiaj na Bernabéu Francuz rozegrał swój ostatni mecz dla Realu Madryt i strzelił ostatnią bramkę. Spotkanie z Athletikiem o pietruszkę, więc dobrego futbolu było niewiele, a stadion pożegnał nie tylko Karima, lecz również Marco Asensio, który po 7 latach gry dla Los Blancos (strzelil 62 gole) przenosi się do Paryża. Karim Benzema ostatecznie zdobył dla Królewskich 354 gole w 648 występach. Całkiem sporo. To drugi wynik w historii klubu. Zdobył też 25 trofeów, czym wyrównał rekord Marcelo. Piłkarz legenda.

Powodzenia Karim.

Udostępnij

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: