ABBA Voyage

Abba Voyage 2021 recenzjaABBA
Voyage
2021

Powrót Abby to bardzo śliski temat. Generalnie jestem przeciwny tego typu akcjom, bo legend się nie rusza i niekoniecznie coś, co rajcowało wszystkich 40 lat temu, przyjmie się również dzisiaj. Raczej wręcz przeciwnie, bo inne czasy, inny klimat dla tego typu nagrań, inne oczekiwania. Wszystko inne. Mimo ożywienia piosenek Szwedów dzięki filmowi Mamma Mia, nawet najlepsza muzycznie płyta Abby nie będzie przyjęta dzisiaj tak, jak byłaby w latach 70., i nawet najlepsze z niej piosenki nie będą wymieniane jednym tchem obok największych hitów kwartetu. Ale czego to nie robi się dla kasy… Money money money. Współczesny świat nie takie rzeczy widział i usprawiedliwiał. Powstają niepotrzebne sequele dawno zakończonych serii filmowych, nowe wersje kultowych muscle cars brukają stare nazwy, czemu więc Abba ma nie nagrać nowej płyty po 40 latach przerwy? A może zespół po prostu chce godnie zamknąć swą zbyt krótką przecież karierę? Taki epilog jest jak najbardziej na miejscu.

Album zatytułowano Voyage (Podróż). Elegancko. Ten krążek, podobnie jak całe wydarzenie, mocno podzieli recenzentów. Jedni ugryzą się w język, bo przecież nie wypada pisać źle i krytykować, gdy powraca tak wielka legenda. Inni nie będą udawać, że jest świetnie, choć całość ma się nijak do wczesnych płyt kwartetu wypełnionych lekkimi hitami, których tworzenie przychodziło im wyjątkowo łatwo. Nikt chyba nie liczył na kolejne Dancing Queen, Mamma Mia czy Voulez Vous. Ja nie miałem żadnych oczekiwań. Jeśli już, to raczej czekałem na stonowane, dojrzałe piosenki, stosowne do wieku autorów. I takie właśnie są nowe nagrania. Idealne do puszczenia gdzieś w tle, np. przy świątecznym stole. Delikatne, zwiewne, i… kompletnie bezbarwne. Najlepiej posłuchać singlowej ballady I Still Have Faith In You, która pilotowała wydawnictwo. Jeśli Wam się spodoba – słuchajcie dalej, bo wszystkie pozostałe kompozycje są niemal identyczne. Lepsze, gorsze – rzecz gustu, ale wyrazistości tu tyle, co kot napłakał. Ta Podróż w przeszłość ma znajome przystanki – ten sam głos, piękne harmonie, dojrzałe aranżacje, ale to puste hasła wobec braku dobrych, wpadających w ucho melodii. Takie to wszystko rozmemłane, że trudno coś wyróżnić. Poza wspomnianym singlem, który wyczerpuje temat. Pośród tych mdłych piosenek zwracają uwagę te nieco żwawsze. Utrzymana w starym klimacie Don’t Shut Me Down, wydana na drugim singlu, nieco pachnąca Waterloo Just A Notion, i wreszcie No Doubt About It, utwór jeszcze z lat 70., odrzut z sesji do albumu Voulez Vous. To jedyne tutaj zastrzyki energii, które skutecznie wybudzą zasypiającego słuchacza. Utwory pozbawione dobrego refrenu, więc raczej ich nie zapamiętamy, a i w dyskotekach królują teraz inne rytmy, niemniej to prawdziwe rodzynki w tym przysłodkim cieście.

Wraz z premierą płyty kwartet zapowiedział też wirtualną trasę koncertową, w którą wyruszą awatary muzyków (tzw. ABBAtary), czyli cyfrowe postacie stworzone przez program komputerowy na podstawie ich prawdziwych wizerunków z okresu chwały. To prawdziwy znak czasów. Mam jednak wrażenie, że nowe piosenki Abby to też takie awatary – niby nowe, ale bardzo staromodne; niby fajne, ale nie do końca; niby przebojowe, ale do zapomnienia; niby w stylu zespołu, ale pozbawione magii. Dlatego, przy całym szacunku, odnotowałem pojawienie się tej płyty i cały szum, jaki powrót szwedzkiej legendy musiał wywołać, niemniej pozostanę przy starych hitach i wolę zapamiętać tamtą Abbę.

Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Komentarze do: “ABBA Voyage

  • Stefan

    (10 czerwca 2022 - 21:18)

    „…wszystkie pozostałe kompozycje są niemal identyczne. ”

    No tak, „Keep an eye on Dan” to przecież to samo co ” I can be that woman”.
    A „When you danced with me” będzie jakoś pomiędzy…

    Pani recenzent – bieżnie i murek polecam na wyprzedaży upolować.

    • Sławek

      (11 czerwca 2022 - 14:23)

      Dla mnie są takie same, nudne i bezbarwne.
      Już ruszam na polowanie, „pani” komentująca.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: