REAL MADRYT – Podsumowanie transferów 2021

Eduardo Camavinga Real Madryt 2021 transferyPrzez ostatni rok futbol (jak i cały świat sportu) ostro wyhamował. Straty finansowe spowodowane przez pandemię i brak kibiców na stadionach mocno nadwyrężyły finanse klubów (zdrowych klubów, nie mówię tu o klubach finansowanych przez szejków czy oligarchów), dlatego powszechnie spodziewano się bezbarwnego okienka transferowego. Tymczasem mieliśmy do czynienia z chyba najciekawszymi ruchami od co najmniej dekady, chociaż nie zawsze za wielkimi nazwiskami szły pieniądze. Czasem tak – gdy City wyłożyło prawie 120 milionów na Jacka Grealisha (kogo?), Chelsea 115 na Romelu Lukaku lub United inwestujące 85 milionów w Jadona Sancho (tu trudno się dziwić, bo kluby angielskie niespecjalnie odczuły kryzys), lecz często płacono mniej (za 15 milionów z Juventusu odszedł Cristiano Ronaldo i wrócił tam, gdzie zaczynał wielką karierę – do Manchesteru United) lub po prostu przejmowano zawodników, którym się skończyły kontrakty, i tu kwota wykupu nie była potrzebna. Królem polowania zostało Paris Saint-Germain. Dogadani z UEFA i jawnie lekceważący zasady finansowego fair play paryżanie zgarnęli za darmo Leo Messiego z Barcelony (zadłużonej na ponad miliard € nie było stać na podpisanie kontraktu z legendą klubu), Sergio Ramosa z Realu Madryt, Georginio Wijnalduma z Liverpoolu i Gianluigiego Donnarummę z Milanu. Katarscy właściciele nie muszą liczyć pieniędzy więc obsypali piłkarzy złotem i stworzyli we Francji prawdziwy dream team, drużynę rodem z PlayStation. Stać ich było nawet na odrzucenie 200-milionowej (!) oferty Realu Madryt za Kyliana Mbappé, który nie chce przedłużyć wygasającego za rok kontraktu, bo marzy o grze dla Królewskich. Szejkowie woleli zaryzykować stratę tak ogromnej kwoty i oddanie piłkarza za darmo w 2022 roku, niż wzmocnić rywala w walce o Ligę Mistrzów, za którą nad Sekwaną tak tęsknią. Jeśli chodzi o podpisywanie wolnych zawodników Real też wykorzystał okazję i przejął z Bayernu Davida Alabę jako zastępstwo dla Sergio Ramosa, który długo nie chciał odnowić swojego kontraktu w Madrycie, a gdy się łaskawie zdecydował, temat był już zamknięty.

Ten długi wstęp miał zbudować klimat wokół artykułu o ruchach Realu Madryt, bo te były niewielkie, ale przemyślane i wyważone. Jednak:
– trudno kupować, gdy masz nadmiar piłkarzy,
– trudno sprzedawać, gdy twoich graczy nikt nie chce,
– trudno wygrywać, gdy kadra jest wypalona i ciągle taka sama.
W kadrze Los Blancos wciąż było zbyt wielu zawodników, a z wypożyczeń jeszcze wrócili kolejni, jak Gareth Bale, Dani Ceballos czy Martin Ødegaard. Ten ostatni miał wreszcie zatriumfować w Madrycie, ale wystraszył się konkurencji i na własną prośbę uciekł do Arsenalu. W odpowiedzi Los Blancos sprowadzili Eudardo Camavingę, obiecującego młodziana z Francji, ale trudno myśleć, by ten od razu był podstawowym graczem u Ancelottiego. Niemniej to dobry ruch, podobnie jak pozyskanie Alaby mające wypełnić lukę po Ramosie i Varanie, bo drugi podstawowy stoper też odszedł. Z kolei lekiem na problemy w ataku miał być Mbappé, ale ostatecznie ten transfer nie doszedł do skutku i na podpis Francuza trzeba czekać do następnego roku, jeśli wcześniej nie skusi go PSG kolejną bajeczną ofertą. Tak więc ruchów było niewiele w Madrycie. Ktoś odszedł, ktoś przyszedł, ale suma sumarum niczego to nie zmienia. Nadal trzeba liczyć głównie na starą kadrę. Nie sprzedano tych, których już dawno tu nie powinno być (Isco, Marcelo, Asensio, Mariano), nie kupiono napastnika, a powrót Garetha Bale’a na ostatni rok lukratywnego kontraktu trudno uznać za wielkie wzmocnienie. W efekcie Real przystępuje do sezonu w znanym i nieco zakurzonym składzie, ale za to z nowym trenerem. W zasadzie nowym starym, bo Carlo Ancelotti to też melodia przeszłości. Nowe są tylko nadzieje, że może jednak jakimś cudem tym razem uda się coś wygrać i może po odejściu Zidane’a nie będziemy już tak bardzo cierpieć oglądając nieporadną grę Realu Madryt. Na intensywne okienko transferowe w wykonaniu Realu liczymy za rok. Wtedy nie będzie wymówek, bo pora zakończyć ten trwający już trzy lata okres przejściowy i na dobre rozpocząć nowy projekt.


Przybyli:
Gareth Bale (Tottenham, koniec wypożyczenia)
David Alaba (Bayern)
Jesús Vallejo (Granada, koniec wypożyczenia)
Dani Ceballos (Arsenal, koniec wypożyczenia)
Eduardo Camavinga (Stade Rennais)

Odeszli:
Sergio Ramos (koniec kontraktu, PSG)
Raphaël Varane (Manchester United)
Takefusa Kubo (Mallorca, wypożyczenie)
Brahim Díaz (Milan, wypożyczenie)
Martin Ødegaard (Arsenal)
Álvaro Odriozola (Fiorentina, wypożyczenie)


Kadra Realu Madryt na sezon 2021/2022:

BRAMKA: Thibaut Courtois, Andrij Łunin
OBRONA: David Alaba, Nacho Fernández, Éder Militão, Marcelo Vieira, Daniel Carvajal, Ferland Mendy, Jesús Vallejo
POMOC: Casemiro, Federico Valverde, Toni Kroos, Luka Modrić, Isco Alarcón, Marco Asensio, Dani Ceballos, Eduardo Camavinga
ATAK: Karim Benzema, Eden Hazard, Gareth Bale, Luka Jović, Vinícius Júnior, Rodrygo Goes, Lucas Vázquez, Mariano Díaz

Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: