Mundial Rosja 2018 – Kłopoty faworytów i pożegnanie gwiazd w 1/8 finału

Mundial Rosja 2018 faza pucharowa 1/8 finałuZa nami mecze 1/8 finału rosyjskich mistrzostw, które przyniosły kolejne sensacyjne rozstrzygnięcia. Z turniejem pożegnały się dwie największe gwiazdy światowej piłki – Leo Messi i Cristiano Ronaldo, natomiast być może na naszych oczach wyrasta ich następca. 19-letni Kylian Mbappé zachwycił piłkarski świat nie tylko dwoma bramkami przeciwko Argentynie, ale przede wszystkim samą grą i swoją szybkością. Takiego rajdu przez 2/3 boiska dawno nie widziano na żadnym mundialu (może tylko akcja 18-letniego Michaela Owena z 1998 roku w meczu Anglii z Argentyną mogłaby się z tym równać). Z kolei odpadnięcie Portugalii nie byłoby wielkim wydarzeniem, gdyby nie był to urzędujący mistrz Europy. Zamiast niego w ćwierćfinale zameldowały się Szwecja czy Rosja, które na EURO 2016 nie wygrały meczu i nie wyszły z grupy. Największą sensacją tej fazy rozgrywek jest niewątpliwie odpadnięcie Hiszpanii, jednego z głównych faworytów do tytułu. Osierocona ambicjonalną decyzją prezesa Rubialesa La Roja pod wodzą tymczasowego trenera Hierro robiła co mogła, ale mogła niewiele przeciw dobrze zorganizowanej obronie Rosji. Zabrakło błysku, decyzji, inicjatywy, a zamiast strzałów oglądaliśmy nudne klepanie wszerz boiska. Hiszpanom na pocieszenie zostaje wiara, że byli lepsi, oraz rekord turnieju w ilości celnych podań – wymienili ich ponad 1000. Rosjanom wystarczyło 200, by odesłać ich do domu.
Oto krótki przegląd meczów 1/8 finału:

FRANCJA-ARGENTYNA 4-3  Kylian Mbappé odsyła Messiego do domu

Najlepszy jak dotąd mecz mundialu był pokazem nie tylko siły Francji, ale przede wszystkim umiejętności genialnego 19-latka Kyliana Kylian Mbappe Francja-Argentyna Rosja 2018Mbappé. Sam strzelił dwa gole decydujące o awansie, a jego 70-metrowy rajd z szybkością francuskiego pociągu TGV (zmierzono 37 km/h! – Usain Bolt by się nie powstydził), po którym wywalczył rzut karny (zamieniony na gola przez Griezmanna), długo będzie wspominany jako najlepsza akcja mundialu. Kiedy ostatnio 19-latek strzelił dwa gole? W 1958 roku, był to Edson Arantes do Nascimento czyli po prostu Pelé. Stan meczu wyrównał Di María, a zaraz po przerwie Mercado po rykoszecie wyprowadził Argentyńczyków na prowadzenie. Wtedy jednak Francja docisnęła pedał gazu. Najpierw Pavard cudownym wolejem zdobył jedną z najładniejszych bramek mistrzostw, a kilka minut później dwa trafienia dołożył Mbappé i było po sprawie. Trafienie Agüero w 93 minucie w niczym nie pomogło. Awansowała Francja, bo była lepiej zorganizowana i miała w składzie niesamowitego Kyliana.

URUGWAJ-PORTUGALIA 2-1  Edison Cavani wyrzuca Cristiano Ronaldo

Cristiano Ronaldo Urugwaj-Portugalia 2-1 Rosja 2018Tutaj nie było faworyta. Wprawdzie Urugwaj wygrał wszystkie trzy mecze, ale wcale nie zachwycił. Natomiast Portugalia grała oszczędnie i nudno, awansowała na styku, ale wciąż jest urzędującym mistrzem Europy. Skoro jednak mistrzowie świata już pojechali do domu…. Mecz nie był wielkim widowiskiem. Cavani trafił na samym początku, a Urugwaj grał ustawieniem 9-0-2 – bronił cała drużyna licząc na szybkie kontry Suáreza i Cavaniego. Jak widać opłaciło się, a Portugalia długo nie potrafiła nawet oddać strzału na bramkę. Po przerwie udało się wyrównać (główką trafił Pepe), ale Cavani zaraz odpowiedział na 2-1. Portugalia atakowała, ale były to dość marne próby, także w wykonaniu Cristiano Ronaldo, który tak naprawdę zachwycał tylko w pierwszym meczu z Hiszpanią. Muslera na bramce specjalnie się nie napracował, a wynik nie uległ zmianie. Cristiano, podobnie jak Messi, jedzie do domu.

ROSJA-HISZPANIA 1-1 k.4-3  Hiszpańscy mistrzowie Europy poza mundialem

Sergio Ramos Hiszpania-Rosja 1-1W nudnym jak flaki z olejem spotkaniu doszło do drugiej największej sensacji mistrzostw (drugiej po odpadnięciu Niemców) – z turniejem pożegnała się Hiszpania, o której niedawno pisałem, że ma autostradę do finału. Autostrada była, ale benzyny zabrakło. Gdy Rosjanie w 12. minucie strzelili samobója, wydawało się, że mecz jest rozstrzygnięty, a podopieczni Hierro zaraz dołożą kolejne gole. Nic bardziej mylnego. Nie mieli żadnego pomysłu na rozerwanie szczelnej obrony gospodarzy, grali wolno i schematycznie, bardziej wszerz niż do przodu, wymieniali setki podań (ostatecznie ponad tysiąc!), z których nic nie wynikało. Tymczasem Rosja wyrównała z rzutu karnego po głupim zagraniu ręką Piqué. Potem obserwowaliśmy pokaz antyfutbolu – Rosjanie tylko bronili i nie umieli nic skonstruować z przodu, a Hiszpanie walili głową w mur zanudzając swą bezproduktywną tiki-taką. W rzutach karnych pomylili się dwukrotnie (Koke, Aspas) i muszą wracać do domu. Mogą winić tylko siebie, bo zagrali bardzo źle.

CHORWACJA-DANIA 1-1 k.3-2  Chorwacja awansuje po męczarniach i karnych

Popis grupowy Chorwacji wskazywał ją jako oczywistego faworyta w starciu z Duńczykami. Ale jeden faworyt dopiero co poległ… Nim Modrić i spółka zorientowali się, że gra już się toczy, było 1-0 dla Danii. Nie minęły 3 minuty, a Mandžukić odpowiedział golem. Gra była szybka i otwarta, a w pierwszym kwadransie wydarzyło się więcej, niż w meczu Hiszpanii. Z czasem uwidoczniała się przewaga Duńczyków, którzy byli lepiej zorganizowani, szybsi i mieli więcej sił. Zagubiona Chorwacja miała swoją szansę pod koniec dogrywki, gdy mało widoczny wcześniej Modrić posłał idealną piłkę do Rebicia, a ten został sfaulowany. Rzutu karnego Modrić jednak nie wykorzystał, uderzył lekko i mało precyzyjnie, a jego sygnalizowany strzał bez trudu złapał Schmeichel. W serii jedenastek bohaterami byli bramkarze – Schmeichel wybronił dwa strzały, ale Subašić aż trzy i to Chorwacja gra dalej. Jeśli chce wygrać w ćwierćfinale z Rosją, musi zagrać dużo lepiej.

BRAZYLIA-MEKSYK 2-0  Neymar bryluje, Brazylia króluje

Brazylia czuje się bardzo mocna, rozkręca się z meczu na mecz i pewnie zmierza do strefy medalowej. Pierwszą przeszkodą był Meksyk i przez pół godziny wydawało się, że to będzie wyrównane spotkanie. Chicharito i spółka dominowali, byli bardzo ruchliwi, lecz mało precyzyjni pod bramką Alissona. Potem zaczął się koncert Canarinhos, a po przerwie pełna kontrola boiskowych wydarzeń. gdy tylko Neymar, Willian i Coutinho przyspieszali, robiło się gorąco na przedpolu bramki, w której całkiem dobrze spisywał się Ochoa broniąc 8 z 10 celnych strzałów Brazylijczyków (Meksykanie trafili w bramke tylko raz). Skapitulował w 51 minucie po szybkiej akcji Neymara z Willianem, którą wykończył ten pierwszy. Pod koniec meczu odbite uderzenie Neymara dobił Firmino ustalając wynik. Wynik jak najbardziej zasłużony po całkiem niezłym meczu faworytów.

BELGIA-JAPONIA 3-2 Belgia wygrywa w ostatnich sekundach

Belgowie w grupie imponowali skutecznością. Wygrali wszystkie mecze, zdobyli 9 bramek, i to oni byli faworytami w meczu z Japonią. Jednak przez całą pierwszą połowę wydawało się, że nie dojechali na stadion. Wypoczęci po meczu z Polską Japończycy kasowali wszystkie ataki i zabierali wszystkie piłki. Ładny szybki mecz miał swoją dramaturgię. Zaraz po przerwie Haraguchi strzelił gola, a chwilę później Inui huknął na 2-0. Belgia była na deskach. Podniosła się jednak zadziwiająco szybko. Dwa szybkie trafienia głową wyrównały stan meczu, a gdy wszyscy czekali na dogrywkę, w ostatniej akcji Belgowie przeprowadzili kapitalną kontrę i wygrali na sekundy przed końcowym gwizdkiem. Brawa dla Japonii za zaangażowanie, które zatarło złe wrażenie sprzed kilku dni. Zabrakło im tylko doświadczenia. A Belgowie zagrali średni mecz i w takiej formie będzie im ciężko w ćwierćfinale z Brazylią.

SZWECJA-SZWAJCARIA 1-0  Fartowny rykoszet premiuje Szwecję

W spotkaniu dwóch pozbawionych gwiazd ale solidnych drużyn minimalnie lepsza okazała się Szwecja. Niewiele dobrego można napisać o tym meczu poza tym, że się odbył i rozstrzygnął go szczęśliwy gol Forsberga. Nie zmienia to faktu, że mimo bezbarwnej gry z obu stron drużyna ze Skandynawii wygrała zasłużenie, gdyż stworzyła więcej klarownych okazji bramkowych. Wydaje się, że Anglia lub Kolumbia będą miały otwartą drogę do półfinału w starciu ze Szwecją, ale mieliśmy już tyle niespodzianek, że trzeba poczekać na boiskowe rozstrzygnięcia.

ANGLIA-KOLUMBIA 1-1 k.4-3  Bezbarwny awans Anglików

Najbardziej nudne spotkanie dwóch ekip, które niewiele potrafiły wykreować, a bój toczył się głównie w środku pola. Anglicy prowadzili po golu z rzutu karnego i dzięki tym karnym Harry Kane zapewne zostanie królem strzelców mundialu. Anglia nic nie grała, a Kolumbia jeszcze mniej. W doliczonym czasie gry stał się cud, bo podopiecznym Pékermana udało się wyrównać i doprowadzić do dogrywki. Mecz się nieco ożywił, ale nadal strzałów było jak na lekarstwo i doszło do serii jedenastek, gdzie lepsi byli Anglicy. Swoją grą nikogo dzisiaj nie porwali, a w ćwierćfinale zagrają ze Szwedami i jedna z tych dwóch drużyn niestety awansuje do strefy medalowej.

Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: