REAL-ATHLETIC 1-1 Kolejna strata punktów w świątyni futbolu

Real-Athletic 1-1 hiszpańska la liga 2017/2018Athletic nie wygrał na Bernabéu od sezonu 2004/2005. 12 kolejnych porażek z bilansem bramek 12-44 zwiastowało dzisiaj kolejną łatwą przeprawę dla Królewskich, lecz zaledwie jednobramkowe zwycięstwo w sobotę ze zdecydowanym outsiderem rozgrywek z Málagi, drużyną przecież znacznie słabszą od Basków, nie pozwalało na wielki optymizm i pełny komfort. Piłkarzy z Bilbao nie można lekceważyć, nawet jeśli ten sezon im nie wyszedł i nie walczą już o nic na krajowym podwórku. To szybka, przebojowa i bardzo ambitna ekipa, a walka z takim rywalem to dobre przetarcie dla madrytczyków przed meczem o sezon z Bayernem w Monachium za tydzień. Los Blancos też o nic nie walczą, zostało tylko honorowe dogranie La Ligi do końca i zajęcie najwyższego możliwego miejsca za plecami Barcelony, ale wcześniej odpuścili już tyle spotkań, że teraz zwyczajnie nie wypada. I nie można powiedzieć, że Królewscy odpuścili, bo walczyli od samego początku, gnietli rywala, w samej pierwszej połowie oddali kilkanaście strzałów, lecz na posterunku był Kepa Arrizabalaga, niedoszły zimowy transfer Madrytu zatrzymany przez Zidane’a, albo ratowała go poprzeczka, lub też uderzenia były niecelne. Liczy się nie ilość strzałów tylko ich jakość – to pokazał w 14 minucie Iñaki Williams, który w jednej z nielicznych okazji gości wyprowadził ich na prowadzenie.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie, ale tym razem w poprzeczkę trafili goście, zaś ataki madrytczyków dalej były bezbarwne. Trzeba ich pochwalić za upór, bo chociaż długo walili głową w mur i strzelali ślepakami, wreszcie osiągnęli cel. W 87 minucie mocno uderzył Modrić, tor lotu piłki poprawił Cristiano Ronaldo, i to on – bo któżby inny?, zaliczył gola na miarę remisu. To 12 kolejny mecz Portugalczyka z golem. Na więcej bramek zabrakło czasu. Niemal 30 strzałów Los Blancos zamienili tylko na jedno trafienie, taka mizerna skuteczność musi niepokoić. To nie jest forma na Bayern. Trzeba wiele poprawić, grać szybciej, podejmować lepsze decyzje, bo dzisiaj Real nie walczył z żadnym mocarzem. Athletic to solidna ekipa, ale rozgrywa słaby sezon, zajmuje dopiero 13 miejsce w tabeli, a w miniony weekend Baskowie przegrali u siebie na San Mamés z będącym jedną nogą w drugiej lidze Deportivo. Mimo to dzisiaj dali radę urwać punkty Realowi. To nie wróży dobrze. Zidane oblał test przed egzaminem. Na naukę za późno, ale może jeszcze zdąży napisać ściągawkę


Plus meczu: Lucas
Minus meczu: Benzema, Bale

Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: