LEGANES-REAL 1-3 Królewscy meldują wykonanie zadania

Leganes-Real 1-3 hiszpańska la liga 2017/2018Piłkarze Leganés, zwani Los Pepineros – czyli Ogórki, już pokazali w tym sezonie, że nie są żadnymi ogórkami wywalając Real Madryt z Pucharu Króla. W zaległym meczu 16. kolejki Primera División nadeszła pora na rewanż. Mecz na Butarque to kolejne starcie, które madrytczykom wypadało wygrać, i już nie chodzi o zmazanie win z Bernabéu, tylko o podtrzymanie zwycięskiej passy, i o 3 punkty pozwalające w tabeli wyprzedzić Valencię. Poza tym Leganés w lidze hiszpańskiej wcale nie błyszczy (2 remisy i 3 porażki w ostatnich 5 spotkaniach), a Real wyczerpał już (i nawet znacznie przekroczył) limit wpadek ze średniakami. Królewscy wykonali zadanie – wygrali 3-1, ale o ich grze trzeba jak najszybciej zapomnieć.

Początek był klasyczny – Real już w 6 minucie stracił bramkę (czy dożyjemy meczu na zero z tyłu?) i dopiero wtedy wziął się za granie. Bardzo szybko akcję Kovačicia z Casemiro precyzyjnym strzałem na gola zamienił Lucas Vázquez i znów był remis. Potem mieliśmy rwaną grę z obu stron, aż w 29 minucie Los Blancos rozegrali iście królewską akcję – kilka podań na jeden kontakt i po dograniu Lucasa gola zdobył Casemiro. To chyba madrytczykom wystarczyło, bo potem już zwalniali grę, hamowali każdą kontrę (w czym celował tragiczny dzisiaj Isco), a w drugiej połowie dali pokaz antyfutbolu. Te nudy na pudy przerwał Kovačić, gdy po klepce z Bale’em został sfaulowany w polu karnym, a gola z jedenastki w ostatniej minucie zaliczył Ramos. Kapitan zgasił więc światło na Butarque i Real mógł wrócić do domu zadowolony z wyniku. Bo na pewno nie z gry, która była ospała i nijaka.


Plus meczu: Lucas
Minus meczu: Isco

Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: