CELTA-REAL 1-4 Real wygrywa i wraca na fotel lidera

Celta Real 1-4 hiszpańska la liga 2016/2017Real Madryt ma w tym sezonie jeden podstawowy cel – zdobyć mistrzostwo Hiszpanii, bo 4 lata bez tytułu to wstyd dla klubu ze stolicy. Aby to osiągnąć, madrytczycy po pechowej porażce z Barceloną byli zmuszeni wygrać pozostałe mecze, w tym zaległe spotkanie z Celtą Vigo. Zwycięstwo na Balaídos pozwalało Królewskim wrócić na szczyt ligowej tabeli i wyprzedzić o 3 punkty Blaugranę. Podopieczni Zidane’a wykorzystali swą szansę, wygrali pewnie 4-1 i zrobili duży krok w kierunku mistrzostwa. Do ostatecznego triumfu potrzebują już tylko jednego punktu w niedzielnym meczu z Málagą na La Rosaleda.

Spotkanie w Vigo nie było łatwe i nie obyło się bez kontrowersji. Drużyna Zizou nie wyszła skoncentrowana i chociaż w 10 minucie Cristiano Ronaldo atomowym uderzeniem dał jej prowadzenie, grę prowadzili gospodarze i to oni stwarzali więcej groźnych sytuacji. Ich akcjom brakowało wykończenia lub na wysokości zadania stawał Navas, niemniej goście z Madrytu pozwalali im na zbyt wiele i byli dalecy od kontrolowania wydarzeń. Po zmianie stron znów błysnął Ronaldo wykorzystując kontrę i kapitalne dogranie Isco, dzięki czemu w 48 minucie zrobiło się 2-0. To jednak nie był koniec emocji. Ramos, który już wcześnie sprokurował okazję dla Celty, wpadł w polu karnym na Aspasa. Sędzia zakwalifikował upadek jako próbę wyłudzenia karnego i zamiast odgwizdania jedenastki pokazał graczowi gospodarzy drugą żółtą kartkę. Ambitni Galisyjczycy grając w dziesiątkę zdołali w 69 minucie zdobyć gola kontaktowego, lecz chwilę później odpowiedział rozgrywający dotąd bardzo słabe zawody Benzema dopełniając formalności po dograniu Marcelo. Dobre okazje mieli jeszcze Ronaldo i Modrić, a kropkę nad i postawił tuż przed końcem Kroos.

Było to typowe spotkanie Realu Zidane’a – wynik znacznie lepszy niż sama gra, niemniej zadanie zostało wykonane i tylko to się liczy. Los Blancos nie forsowali tempa i zachowali siły na niedzielę, gdy zdecydują się losy tytułu. Madrytczycy nadal zależą od samych siebie i nie muszą się oglądać na wyniki Barcelony. Jeśli nie przegrają na La Rosaleda, będą mistrzami Hiszpanii.


Plus meczu: Isco, Cristiano Ronaldo
Minus meczu: Benzema, Ramos

Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: