KAMCHATKA Long Road Made Of Gold

Kamchatka Long Road Made Gold recenzjaKAMCHATKA
Long Road Made Of Gold
2015

Nie tak dawno zachwycałem się albumem The Search Goes On, a rok później zakorzenione w blues rocku lat 60/70 szwedzkie trio Kamchatka oferuje kolejny krążek, stworzony według podobnej recepty Long Road Made Of Gold. Tym razem jest może nieco łagodniej, więcej tu melodii i ukłonów w stronę amerykańskiego południa, lecz to nadal mocne granie w klimatach wypracowanych niegdyś przez Led Zeppelin, Cream czy Jimi Hendrix Experience. Nie mogło być inaczej skoro o produkcję zadbał Russ Russell znany ze współpracy z ekstremalnymi kapelami. Na szczęście nie „zmetalizował” brzmienia Kamchatki, raczej nadał mu pewnej lekkości.
Płyta zaczyna się całkiem swojsko, od kawałka idealnie pasującego do poprzedniego krążka – Take Me Back Home daje czadu, ale panowie zapomnieli o melodii. W dalszej części już nie popełnią tego błędu, a nawet nadrobią niedopatrzenie z nawiązką. Singlowy Get Your Game On już nie daje powodu do narzekań – to szybki, chwytliwy utwór o wyrazistej melodyce, podobnie jak następujący chwilę później Human Dynamo. Do miana przeboju mógłby jeszcze aspirować To You, gdyby nie trochę przekombinowana aranżacja, ale z pewnością ten utwór wyróżnia się na tle surowych poprzedników. Reszta kompozycji jest już wolniejsza, bliższa estetyce bluesa, ot chociażby klimatyczny Rain czy przesycony kowbojską atmosferą Long Road. A jest jeszcze wgniatający w ziemię Slowly Drifting Away, mój faworyt na Long Road Made Of Gold. Uwielbiam takie granie, jedyne co mi przeszkadza, to że wszystkie nagrania trwają w okolicach 4-5 minut. Lubię zwarte formy ale prawdziwi rockowcy powinni się czasem wyszaleć. Tutaj nie dali sobie takiej szansy. Może na koncertach?

Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: