Copa America 2015 1/4 finału – CHILE-URUGWAJ 1-0 Awans gospodarzy w cieniu skandalu

Pierwsze spotkanie ćwierćfinałowe Copa América nie dostarczyło zbyt wielu emocji czysto piłkarskich, za to dużo pozasportowych. Mecz między gospodarzem turnieju Chile a broniącym tytułu Urugwajem nie miał faworyta. Wprawdzie to Chile zaprezentowało się najlepiej w fazie grupowej, jednak Urugwaj jest znacznie wyżej w futbolowej hierarchii i nawet bez Luisa Suáreza (który wciąż odbywa karę za ugryzienie Chielliniego na mundialu dokładnie rok temu) wciąż ma kim straszyć. Główną gwiazdą reprezentacji jest Edison Cavani i choć na boisku niewiele się działo, to on był najgroźniejszy do 63 minuty, kiedy to wyleciał z boiska. Po Neymarze to kolejny wielki piłkarz, który kończy turniej w niesławie. Zawodnik francuskiego PSG (którego ojciec dwa dni temu został aresztowany gdy będąc pod wpływem alkoholu spowodował śmiertelny wypadek z udziałem motocyklisty) dał się sprowokować i po starciu z Gonzalo Jarą uderzył Chilijczyka w twarz. Lekko ale jednak. To wystarczyło do drugiej żółtej, a w efekcie czerwonej kartki. Chile nadal nie zachwycało swą grą, jednak w 81 minucie po zbyt krótkim wybiciu piłki przez bramkarza Isla strzelił gola na wagę zwycięstwa. Kilka minut później Jorge Fucile brulanie sfaulował Sáncheza i również musiał opuścić boisko, co wywołało ogromne protesty i kilkuminutową przerwę w grze. Urugwaj kończył więc w dziewiątkę i nie miał już szans na odwrócenie losów rywalizacji. Inna sprawa, czy w komplecie byłby do tego zdolny. Chile nie było dzisiaj zbyt gościnne i mimo wszystko zasłużenie awansowało do półfinału Copa América, gdzie zmierzy się ze zwycięzcą pary Peru-Boliwia i ma wielkie szanse na awans do wielkiego finału imprezy.

Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: