Estadio Santiago Bernabéu to nie tylko legendarna świątynia futbolu i jeden z najważniejszych budynków Madrytu, to także wspomnienie legendarnego prezesa, któremu Real zawdzięcza swą wielkość, a stadion nazwę. Santiago jako piłkarz występował w madryckiej drużynie w latach 1912-1927, zaś po zakończeniu kariery zawodniczej podjął pracę w zarządzie Realu Madryt. W 1943 roku objął funkcję prezesa klubu, którą sprawował przez 35 lat aż do śmierci. Był współtwórcą największych sukcesów ekipy, która m.in. sześciokrotnie sięgnęła po Puchar Mistrzów. Oddany do użytku w 1947 roku nowy stadion Królewskich 10 lat później nazwano jego imieniem. Obiekt przy Concha Espina 1 wielokrotnie modernizowano (w 1954 roku mieścił 125 tysięcy widzów), a dzięki sukcesom sportowym madryckiego klubu stał się jednym z symboli hiszpańskiej stolicy. To obowiązkowy przystanek wszystkich wycieczek, które podczas Tour Bernabéu zapoznają się z historią Realu Madryt, mogą obejrzeć jego trofea i dokonać zakupów w klubowym sklepie. Bernabéu wygląda majestatycznie i potężnie, ma 70 metrów wysokości, a oglądanie meczu z najwyższych trybun robi niezapomniane wrażenie. Ponieważ główna bryła budynku ma już swoje lata, obecny prezes Realu i twórca jego współczesnej potęgi finansowej Florentino Pérez zapowiedział gruntowną modernizację obiektu i dostosowanie go do nowoczesnych wymagań XXI wieku. Najlepszy klub świata musi posiadać najnowocześniejszy stadion, dlatego nowe Bernabéu będzie miało rozsuwany dach i stanie się kompleksowym centrum rekreacyjno-wypoczynkowym. Na jego terenie znajdą się między innymi park tematyczny, centrum handlowe, obszerne muzeum klubowe i hotel. Prace mają ruszyć natychmiast po uzyskaniu wszelkich potrzebnych pozwoleń.

Na Tour Bernabéu wybrałem się w 2011 roku i do dzisiaj z dużym rozrzewnieniem wspominam tamtą wizytę. Teraz podczas wyjazdu do Madrytu na mecz kończący sezon 2014/2015 postanowiłem jeszcze raz zajrzeć do klubowego muzeum i muszę przyznać, że był to doskonały pomysł. Przeżyłem szok znacznie większy od tego sprzed 4 lat. Trudno opisać, jak bardzo zmieniło się Tour Bernabéu, postanowiłem więc to pokazać w krótkiej fotorelacji. Najpierw jednak kilka zdjęć zrobionych w 2011 roku – oto, jak wtedy wyglądała prezentacja klubowych trofeów:
Tour zaczyna się od wjazdu na górę (schodami ruchomymi – a jakże!), skąd możemy podziwić panoramę stadionu.

Teraz już właściwe wejście do klubowego muzeum i zapierająca dech w piersiach lista trofeów zdobytych przez Real Madryt.

Następnie idziemy długim korytarzem, gdzie po lewej „wirtualnej’ stronie na licznych monitorach i ekranach wyświetlne są fragmenty meczów i ważne wydarzenia z historii Realu. Jest też opcja interaktywna – można samemu (dotknij i przesuń) wybierać i oglądać pozycje z archiwum.



Prawa strona należy do przedmiotów materialnych – w gablotach zaprezentowano puchary zdobyte przez klub, podobnie jak koszulki, buty, piłki, plakaty, wycinki prasowe, itd.



Jedno trofeum ma szczególny charakter – tytuł Klubu Stulecia nadany Realowi przez FIFA 11 grudnia 2000 roku. To jedyne takie wyróżnienie nadane klubowi piłkarskiemu.

Jest też historia klubowego logo, które aż siedmiokrotnie zmieniało swą formę.


Oto pełny skład osobowy Realu Madryt 2014/2015

i prezentacja strojów wraz z numerami zawodników.


Później wchodzimy do sali z nagrodami indywidualnymi piłkarzy. Złote Piłki, Zlote Buty i inne wyróżnienia prezentowane są w gablotach za szklaną szybą, na której wyświetlane są zmieniające się informacje dotyczące danego zawodnika. Zdjęcia nie oddają efektu, ale wygląda to bardzo okazale.




Spośród wielu nagród jedna ma charakter wyjątkowy – to Super Złota Piłka France Football wręczona 24 grudnia 1989 legendarnemu Alfredo Di Stéfano. To jedyny piłkarz, jaki kiedykolwiek otrzymał takie wyróżnienie. Zwraca też uwagę duża ilość gablot poświęconych Cristiano Ronaldo, bo też żaden inny zawodnik Realu nie wygrał tylu nagród indywidualnych co portugalski crack.




Można też dodać własną cegiełkę do historii Realu i Cristiano Ronaldo – istnieje możliwość zrobienia sobie fotki, której miniaturka wędruje na specjalny ekran. Z tych miniaturek zrobiona jest twarz CR7.


Oprócz 32 tytułów mistrza Hiszpanii Real Madryt wygrał m.in. 10 Pucharów Europy, z czego jest szczególnie dumny.

Gablota prezentująca to osiągnięcie wystawiona jest w osobnym pomieszczeniu i w szczególnie atrakcyjny sposób.


Pośród tych pucharów jest ten najważniejszy – La Décima (trudno się nie uśmiechnąć stojąc obok niego), a w następnej sali zdobyty w grudniu 2014 Puchar Klubowego Mistrza Świata, na ten moment ostatnie trofeum Realu Madryt.


Jest osobna gablota poświęcona postaci Santiago Bernabéu.

Teraz wchodzimy do wyciemnionej sali, gdzie można sobie strzelić fajną fotkę na tle świecącego napisu…

…a potem na baaaardzo szerokim ekranie obejrzeć ciekawy film o swoim ukochanym klubie.


W sąsiedniej sali na monitorach przegląd najważniejszych bramek madrytczyków, a w wielkich tubach można usłyszeć odgłosy ze stadionu, i nie tylko.


Jest też makieta nowego Bernabéu, o którym pisałem we wstępie relacji.


Następnie idziemy na murawę stadionu, zaliczając po drodze szeroko pojętą szatnię pierwszej drużyny.







Teraz już tunel, którym zawodnicy wychodzą na boisko, oraz bogato wykończony (drewniana podłoga, skórzane fotele) sektor VIPowski.


Nie powiem, siedzi się tu bardzo wygodnie, a patrząc na gęstą i równiutką jak dywan murawę Bernabéu można się zadumać. Dlaczego oni potrafią, a u nas na Narodowym boisko wciąż wygląda jak po przemarszu wojska…


Jeszcze się wygodnie rozsiadłem na skórzanych fotelach z moim ulubionym logo, potem poprowadziłem pomeczową konferencję 🙂


Wyjście z Tour Bernabéu prowadzi do sklepu firmowego, gdzie można wydać resztę pieniędzy oraz odebrać zrobione wcześniej zdjęcia. Ja też sobie nie odmówiłem i zrobiłem wraz z synem fotkę na tle Décimy. Będzie wspaniała pamiątka, a zarazem idealne zakończenie mojej fotorelacji.

