Danilo piłkarzem Realu Madryt – pierwszy letni transfer 2015

Danilo Real Madryt transfer 2015Światowe media obiegła dzisiaj informacja, iż kluby FC Porto i Real Madryt osiągnęły ostateczne porozumienie w sprawie przejścia do stolicy Hiszpanii brazylijskiego obrońcy Danilo. Zważywszy na datę komunikatu wszyscy zaczęli zadawać sobie pytanie, czy to zaskakująco wczesne, wiosenne otwarcie letniego okienka transferowego, czy tylko primaaprilisowy żart? Ponieważ jednak informacja została zamieszczona na oficjalnych stronach obu klubów, trudno ją negować, skoro w krajach hiszpańskojęzycznych dzień żartów obchodzony jest 28 grudnia, a nie 1 kwietnia. Oczywiście oficjalnie transfer zostanie ogłoszony i zarejestrowany dopiero 1 lipca lecz przecież nic nie stoi na przeszkodzie, by dwa kluby dogadały się wcześniej. Tym bardziej, że od dawna mówiono o zainteresowaniu Realu Brazylijczykiem, który byłby wspaniałym zmiennikiem dla Carvajala na prawej obronie. Zresztą 23-letni Danilo Luiz da Silva to gracz wszechstronny, szybki i doskonały technicznie, mogący grać także na innych pozycjach. Jako piłkarz brazylijskiego Santosu wygrał Copa Libertadores (południowoamerykański odpowiednik Ligi Mistrzów) strzelając nawet gola w finale, zaś w 2012 roku trafił do Porto, z którym zdobył 2 mistrzostwa i 2 Superpuchary Portugalii. Ma też na koncie sukcesy reprezentacyjne – mistrzostwo świata U-20 w 2011 roku i srebro na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie. To całkiem udana wizytówka nowego zawodnika Realu Madryt.
   Cieszy fakt, iż Królewscy już teraz myślą o wzmocnieniach. Jak słaba jest ławka rezerwowych madryckiego klubu dobitnie przekonał ten sezon, gdy na skutek kontuzji kluczowych graczy Real wytracił tempo i rytm gry roztrwaniając ligową przewagę nad Barceloną i praktycznie oddając jej mistrzostwo Hiszpanii. Drużyna, która jesienią wygrywała 22 razy z rzędu i budziła postrach wśród rywali, zimą regularnie traciła punkty i zaskakiwała swą nieporadnością. Teoretycznie sezon jeszcze można uratować, lecz będzie to bardzo trudne. Uzupełnienie składu o pełnowartościowych zmienników wydaje się więc być kwestią kluczową przed następnym sezonem. Inną kwestią jest sprawa filozofii trenera Los Blancos – co z tego, że Real będzie miał dobre rezerwy, skoro Ancelotti i tak uparcie gra jednym składem i jednym ustawieniem? To jednak zbyt odległy temat – dzisiaj nie wiadomo, czy Włoch pozostanie na stanowisku, a zakup utalentowanych zawodników zawsze cieszy. Oby problem bogactwa był od teraz jedynym kłopotem Realu Madryt.

Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: