GRANADA-REAL 0-4 Spokojna wygrana w Andaluzji

Granada Real Madryt 0-4 liga hiszpańska 2014/2015   Real Madryt wyruszył dziś do Andaluzji po swoje jedenaste kolejne zwycięstwo w spotkaniu z Granadą. Forma prezentowana ostatnio przez Królewskich nie pozostawiała wątpliwości, kto jest faworytem meczu. Nikt chyba jednak nie oczekiwał, że Cristiano Ronaldo otworzy wynik już w 2 minucie. Portugalczyk wykorzystał kapitalne zagranie Karima Benzemy i strzelił swoją bramkę nr 17 w ligowych rozgrywkach. Potem było to, co znamy doskonale – pozostawienie swobody rywalowi, przyjmowanie go na własnej połowie i wyprowadzanie szybkich kontrataków. Nie wszystkie wychodziły, czasem brakowało wykończenia lub dokładności, ale Real w pełni kontrolował spotkanie. W 31 minucie błysnął król strzelców brazylijskiego mundialu James Rodríguez. Stojąc w rogu pola karnego dostał piłkę od Benzemy i nie zastanawiając się uderzył z powietrza prosto w okienko bramki Roberto. To chyba najładniejsze trafienie w tegorocznych rozgrywkach Primera División. Prawdziwe golazo. Nic dziwnego, że odebrało gospodarzom wiarę w sukces. Starali się, biegali, nawet nieźle rozgrywali piłkę, ale pod bramką Casillasa niewiele mogli wskórać.
   Druga połowa nie zmieniła obrazu gry. Dość szybko swoją bramkę strzelił świetny dzisiaj Benzema, a jeszcze lepsze od jego strzału było dogranie piętką od CR7. Trafienie Francuza zamknęło mecz, potem była jeszcze poprzeczka Marcelo i pod sam koniec kolejny gol Jamesa. Graczy Granady nie było na wiele stać, chociaż też mieli swoje sytuacje. Najlepsze prokurował… Illarramendi, który tracił piłkę za piłką i zupełnie nie pasował do reszty walczących kolegów. To nic nowego w przypadku tego zawodnika, na szczęście zagrał tylko 10 minut i gospodarze nie zdążyli wykorzystać jego prezentów. Nie zmienia to faktu, że Real rozegrał kolejne świetne spotkanie, znów był niezwykle skuteczny i chociaż na moment objął prowadzenie w lidze.


Plus meczu: Benzema i James
Minus meczu: Illarramendi

Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: