BLACK WATER RISING Pissed And Driven

Black Water Rising Pissed Driven recenzjaBLACK WATER RISING
Pissed And Driven
2013
altaltaltaltalt

Dobra wiadomość dla fanów rocka – drugi album nowojorskiej metalowej grupy Black Water Rising jest jeszcze lepszy niż całkiem udany debiut sprzed 2 lat. Kapela w Polsce mało znana, ale w czym to przeszkadza? Spodoba się wszystkim miłośnikom mocnego grania opartego na ostrych riffach gitarowych w klimatach wczesnego Soundgarden, Alice In Chains, Black Label Society czy Metalliki. Tych odniesień można znaleźć więcej, ale nie ma takiej potrzeby. Black Water Rising nie starają się ponownie odkrywać Ameryki, i chwała im za to. W rocku niemal każdy gra podobnie do kogoś innego – liczy się, jak to robi, a w tej materii kwartetowi z Brooklynu trudno cokolwiek zarzucić. W ich muzyce czuć nie tylko moc i potęgę, lecz także serce i duszę. Świetnie się czują razem, a Dennis Kimak – nowy gitarzysta na pokładzie, swoją grą tylko dodał utworom wyrazistości. Jego solówki porywają, wystarczy choćby posłuchać czadowej kompozycji tytułowej. Charakter albumu zdradza już pierwszy kawałek, singlowy Show No Mercy. Bezkompromisowy metalowy numer, bez najmniejszych szans na zaistnienie w radiu. Łatwiejsze w odbiorze są nieco wolniejsze utwory Last Man Standing z potężnym refrenem czy oparty na świetnym riffie Dance With The Devil. Jednak wszystkie kawałki trzymają poziom, nie ma tu wypełniaczy, a różnorodność poszczególnych kompozycji nie pozwala na chwilę nudy. Warto dotrwać do końca bo na deser dostajemy kapitany Broken Man i najbardziej przebojowy (jeśli to właściwe słowo) We Are The Authority. Przy każdym przesłuchaniu albumu Amerykanów odkrywam nowe kawałki, być może za pewien czas wyróżniłbym te, które teraz pominąłem. To nieistotne, gdyż jak wspomniałem, płyta jest równa i mocarna. Niech Was nie ominie ten krążek bo w sieci cisza, w radiach cisza, i ogólnie cisza o zespole. Takie życie….
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: