REAL-AL-SADD 5-0 Ostatni mecz Raula w barwach Realu Madryt

Raul pożegnanie Al-Sadd Real Madryt Trofeo Bernabeu   Bardzo efektownie wypadło oficjalne pożegnanie legendy Realu Madryt i jej wieloletniego kapitana Raúla Gonzaleza. Królewscy w meczu o Trofeo Santiago Bernabéu pokonali mistrza Kataru Al-Sadd – drużynę, w której obecnie Raúl występuje i w której zakończy swą piłkarską karierę. To był jego dzień. Przy wypełnionym po brzegi stadionie i głośno wiwatującej publiczności symbol Realu Madryt miał okazję po raz ostatni wystąpić w białych barwach. Połowę meczu rozegrał w drużynie Królewskich, drugą w barwach Al-Sadd. Łatwo zgadnąć, że tylko w pierwszej odsłonie miał szanse na zdobycie bramki i, jak przystało na wciąż najlepszego strzelca w historii madryckiego klubu, szansę tę wykorzystał. Był niezwykle aktywny i w 23 minucie otworzył wynik meczu fantastycznym strzałem po podaniu Di Maríi.
   Pierwszą połowę Real rozegrał w dość mocnym i klasycznym składzie (Casillas, Arbeloa, Ramos, Nacho, Marcelo, Casemiro, Modrić, Di María, Kaká, Cristiano Ronaldo, Raúl González) lecz zaprezentował się dość przeciętnie na tle niezbyt wymagającego przeciwnika. Swojej wielkiej przewagi w środku pola nie potrafił przełożyć na klarowne sytuacje bramkowe. Najlepszym zawodnikiem, co było do przewidzenia, był Raúl. Po zmianie stron na boisko wybiegła zupełnie inna drużyna (López, Carvajal, Pepe, Nacho, Mateos, Casemiro, Isco, Özil, Jesé, Morata, Benzema). Młodzi gracze Realu biegali szybciej, grali dokładniej i stwarzali mnóstwo sytuacji, na czym zyskało widowisko. To był taki Real, jaki chcielibyśmy oglądać w tym sezonie. Dynamiczny, przebojowy, grający z pierwszej piłki, przeprowadzający huraganowe ataki, walczący o każdą piłkę i stosujący pressing na całym boisku. Nawet jeśli rywal był średniej klasy, to jednak starsi koledzy wcześniej nie potrafili tego wykorzystać. Młodzież strzeliła kolejne 3 bramki (jedną świetny Isco i dwie szybki Jesé Rodríguez), kolejną dołożył Benzema z rzutu karnego i ostatecznie zwycięstwo stało się bardzo efektowne. Podobnie jak cała uroczystość pożegnania ikony Realu, Raúla Gonzaleza. „Myślę, że wszystkim się podobało; moja drużyna dobrze się pokazała i była bliska strzelenia gola. Wszyscy wyszli zadowoleni. Nie mogłem mieć lepszego hołdu, przy pełnym boisku i grając ponownie w koszulce Realu Madryt. To, że Jego Wysokość Król Hiszpanii był tutaj, było wielką niespodzianką i to jest powód do dumy. Będę dozgonnie wdzięczny, to było bardzo wyjątkowe.”
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: