CONJURING Obecność

Conjuring Obecność recenzja James WanCONJURING
Obecność

2013, USA
horror, reż. James Wan
altaltaltaltalt

James Wan zrobił 9 lat temu słynna Piłę (którą potem kontynuowali i zepsuli inni) i już choćby tym zasłużył na szacunek. Teraz proponuje oparty na faktach horror o demonie, który opętał rodzinę zamieszkującą nawiedzony dom. Tematyka stara jak świat lecz podana w bardzo atrakcyjnej i przekonującej formie. Właściwie te kilka słów powinno wystarczyć – bo przecież to forma się liczy. Nie szkodzi, że było wiele filmów o duchach zamieszkujących stare domostwa, o egzorcyzmach i badaczach zjawisk paranormalnych. Było wiele, ale pamiętamy zaledwie kilka(naście), gdyż tylko te były zrobione jak należy. Obecność nie pokaże więc niczego nowego – ale pokaże w taki sposób, że portki Wam pospadają. Ciekawa historia, sprawnie zrealizowana, bez zbędnych udziwnień i przerysowań – to wystarczy, by film określić jako naprawdę dobry. Jeśli dodamy do tego świetnie oddany klimat lat 70-tych, znakomite zdjęcia i perfekcyjną pracę kamery – otrzymamy pełny obraz dzieła pana Wana. Obecność w kinie obowiązkowa (chociaż wolałbym seans w kinie domowym, gdzie nie przeszkadza żaden imbecyl z popcornem i głupimi komentarzami). Jest jeszcze pewna wartość dodana – w filmie widzimy parę najbardziej znanych demonologów i ekspertów od zjawisk paranormalnych, Eda i Lorraine Warrenów, twórców jedynego w swoim rodzaju muzeum okultyzmu, gdzie w specjalnej szafie siedzi zamknięta słynna szmaciana lalka Annabelle.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: