WITHIN TEMPTATION Q Music Sessions

Within Temptation Q Music Sessions recenzjaWITHIN TEMPTATION
Q Music Sessions
2013
altaltaltaltalt

Within Temptation, holenderski zespół grający metal symfoniczny, wydał dość niecodzienny krążek złożony z coverów znanych hitów muzyki popularnej. Pozornie nic nowego, płyt z coverami powstało sporo, jednak muzycy Within Temptation mieli zaledwie tydzień na przygotowanie każdej z piosenek. Pracę wykonali wzorcowo, nie tylko odśpiewując cudze kompozycje (jak czyni wielu), lecz nadając im własne, rockowe piętno. Zadanie było tym trudniejsze, że na warsztacie znalazły się utwory różnych artystów, często bardzo odległych od rocka, takich jak Lana Del Rey, Bruno Mars, OneRepublic, Imagine Dragons, Adele, Gotye, Frankie Goes To Hollywood, Enrique Iglesias (brrr!), David Guetta (brrr! brrr!) oraz Coldplay czy The Who. Skąd w ogóle wziął się pomysł i dlaczego tydzień?
   Q Music to znana belgijska stacja radiowa, która z okazji 15-lecia zespołu zaproponowała mu nagranie 15 coverów popularnych przebojów, które były emitowane co tydzień w ramach audycji Within Temptation Friday. Piosenki wybierali sami muzycy, jednak ich aranżacje musiały pasować do stylu kapeli. To już stanowiło prawdziwe wyzwanie, jak mówi wokalistka Sharon Den Adel. „Nasze podejście do tych piosenek było całkowicie nowe. Nie chcieliśmy zrobić typowych coverów a raczej stworzyć z nich od podstaw nowe piosenki Within Temptation. Było to niezwykle trudne, gdyż mieliśmy na to jedynie tydzień czasu, podczas gdy zazwyczaj prace nad jednym materiałem trwają u nas nawet pół roku. Jednak to ciśnienie dało nam swoisty impuls twórczy. Jesteśmy bardzo zadowoleni z efektu naszej pracy.”
   Popularność audycji była tak wielka, że sesje dla Q Music grupa postanowiła wydać na płycie. Z powodu braku porozumienia w sprawie praw autorskich zrezygnowano z publikacji Little Lion Man (Mumford & Sons), Somebody That I Used To Know (Gotye), Skyfall (Adele) oraz Paradise (Coldplay), ale pozostałe 11 piosenek wcale nie ustępuje tym pominiętym. Wspomniany „impuls twórczy” zmienił rytmikę wielu nagrań, dzięki czemu nawet koszmarne piosenki Iglesiasa czy Guetty dają się słuchać, powiem nawet, że Dirty Dancer należy do najmocniejszych pozycji albumu. Podobnie do świetnych oryginałów brzmią Behind Blue Eyes Apologize, z kolei kompletnie zaskakują dynamiczne wersje wolnych numerów The Power Of Love i Skyfall – ten ostatni nie wszedł na płytę, można go jednak znaleźć na niezastąpionym YouTube. Z kolei największy czad prezentuje Radioactive, najlepszy kawałek Imagine Dragons. W sumie więc otrzymaliśmy interesujący metalowo-symfoniczny album, z mocą i wykopem, wypełniony piosenkami, które niby dobrze znamy (może nie wszystkie, ale większość), ale które tu otrzymały nowe życie. Czasami znacznie lepsze od tego pierwszego.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: