S.U.N. Something Unto Nothing

S.U.N. Something Unto Nothing recenzja Sass JordanS.U.N.
Something Unto Nothing
2013
altaltaltaltalt

Urodzona w Wielkiej Brytanii Kanadyjka Sass Jordan nie ma za sobą wielkiej kariery, ale też nie jest anonimową postacią na rockowym rynku. Wystarczy wspomnieć, że w 1992 roku śpiewała w duecie z Joe Cockerem w filmie The Bodyguard, w 2003 była jurorką w kanadyjskim Idolu, ale – co najważniejsze, wcieliła się w rolę Janis Joplin w musicalu Love, Janis. Trudno o lepszą rekomendację. Rzeczywiście, Sass bywa do niej porównywana, dysponuje równie ostrym głosem z charakterystyczną chrypką, szkoda tylko, że nie ma w repertuarze porywających kompozycji. Jest za to piękną kobietą – każdej pani po 50-tce życzę takiego wyglądu.
Sass Jordan   Swój najnowszy album wydała pod nazwą S.U.N. – grupy, którą stworzyła wraz dwoma byłymi członkami Whitesnake. Oczywiste jest, co wynikło z takiego połączenia. Porcja prostego, solidnego rocka, z bluesowym podłożem, nośnymi refrenami i dynamicznym wokalem. Chociaż nie ma tu nagrań wybitnych, które będziemy długo pamiętać, a materiał powstał niemal „na kolanie” – podczas dwutygodniowego pobytu w górach, słucha się tego naprawdę dobrze. O niebo lepiej niż nudnych jak flaki z olejem solowych płyt wokalistki. Rockowy pazur Sass uderza już w pierwszym kawałku Burned, którego główny riff i cała konstrukcja nieodmiennie przywodzi na myśl słynny Black Dog Led Zeppelin. Potem hitowe Crazy Head i już wiadomo, że będzie dobrze. Później tempo nieco siada, kompozycje są średnie, jednak nie schodzą poniżej pewnego poziomu, a 5-minutowy Razed to już prawdziwy rockowy killer. Something Unto Nothing to pozycja godna uwagi, która powinna zadowolić miłośników mocnego i zarazem przebojowego gitarowego grania (pościelówy także są obecne) z dobrym, wyrazistym żeńskim wokalem. Nic wielkiego, ale warto.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: