GIENEK LOSKA BAND Dom

Gienek Loska Band Dom recenzjaGIENEK LOSKA BAND
Dom
2013

Nie jestem fanem programów telewizyjnych lansujących nowe gwiazdy piosenki, ale taka dzisiaj moda i nic się na to nie poradzi. Show must go on. I tak wszystkie te Mam talenty, X Factory, itp., służą jedynie ściąganiu kasy z smsów, a nie lansowaniu kogokolwiek. Zresztą – kogo wylansowano przez 2 lata? Pamięta ktoś jeszcze np. Michała Szpaka? Kto zrobił zawrotną karierę po takim programie? Otóż nikt! Bo gdy program się kończy – czar pryska, a wielka gwiazda dwuminutowego występu, gdzie po wielkich przygotowaniach odśpiewała krótki kawałek cudzego utworu, musi sprawdzić się w studio nagraniowym. Musi stworzyć dobry materiał, zarejestrować go, zadbać o promocję, itd. itp. To kawał cieżkiej pracy, a wokół masa hien, które wiedzą lepiej i dla których twórca pełni rolę dojnej krowy.
   Dobrym przykładem jest Gienek Loska, gitarzysta i wokalista białoruskiego pochodzenia, który zachwycił publiczność i wygrał I edycję programu X Factor w 2011 roku. Ten bezkompromisowy artysta, współzałożyciel i wieloletni wokalista bluesrockowego zespołu Seven B, znany był również z wieloletnich występów na ulicach i placach większych miast. Jednym słowem – stary, rockowy wyjadacz i muzyk pełną gębą. Wygrał program i nagrał album, który przeszedł przez rynek bez większego echa – a przecież wcześniej „cała Polska” głosowała! Teraz ukazał się kolejny jego krążek i idę o zakład, że powtórzy brak sukcesu pierwszego. Nie dlatego, że facet źle śpiewa, bo tak nie jest. Ale czar prysł. W telewizji przez chwilę był jedyny – na płycie brzmi jak wielu innych. Dom to średniej klasy rockowy krążek, z przeciętnymi piosenkami i niezłymi, aczkolwiek nic nie wnoszącymi coverami Jednego serca Czesława Niemena i It’s A Man’s Man’s Man’s World Jamesa Browna. To, co było atutem Loski (jego autentyczność, rockowa zadziorność, dobrze widoczna na tle nijakich konkurentów) w programie telewizyjnym, zaginęło w studyjnej produkcji. Gienek Loska to rockman bez pazurów i chociaż potrafi świetnie śpiewać, hitów z tej nijakiej płyty nie wylansuje. Kompozycji godnych zapamiętania też tutaj brak. Jest solidnie, ale to trochę za mało. Niby to rock, ale taki bardziej dla dzieci. Panie Loska, pański dom jest nudnawy. Czas na remont.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: