KATIE BRADLEY She’s Ready

Katie Bradley She's Ready recenzjaKATIE BRADLEY
She’s Ready
2012

altaltaltaltalt

Ciekawych płyt wychodzi tak wiele, że nigdy nie będzie czasu, aby je wszystkie przesłuchać. Trzeba się ograniczać do tego, co dostępne i co bliskie sercu. Taka muzyką dla mnie jest z pewnością blues, dlatego z przyjemnością odnotowuję debiut brytyjskiej wokalistki Katie Bradley, która bluesowy feeling wyssała z mlekiem matki. Tytuł jej pierwszej płyty She’s Ready jest swoistym hołdem dla wielkiego Muddy Watersa, który w 1978 roku wydał album I’m Ready. Katie udowadnia, że rzeczywiście jest gotowa do podboju sceny. Wprawdzie młoda wokalistka Ameryki nie odkrywa (grając bluesa to raczej niemożliwe), ale na Wyspach zebrała bardzo pozytywne recenzje. Dojrzały głos, świetne czucie rytmu i dwie wspaniałe kompozycje, które są prawdziwymi perełkami wśród sześciu nieźle odśpiewanych coverów, jakie dopełniają jej krążek. Prawie 7-minutowy Be Careful With My Baby to klasyczny bluesowy kawałek ze świetną partią gitary i organów, wolny i nastrojowy, podobnie jak wzruszający I Hear The River – jedno z najlepszych nagrań minionego roku, piosenka zainspirowana jej 7-tygodniową wizytą w USA jesienią 2001 roku, niedługo po atakach na WTC. Warto dodać, że Katie Bradley sama wyprodukowała swój album, a do nagrania na żywo w studio (to tzw. live session CD) zaprosiła znanych muzyków i bluesowych weteranów (Dudley Ross, Paul Jobson, Joe Sam i Sam Kelly), którzy towarzyszą jej także na trasie koncertowej. Warto posłuchać.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: