REAL-SARAGOSSA 4-0 Kolejna wysoka wygrana po nudnej grze

   Od początku sezonu ligowego w Hiszpanii czekam na taki moment, kiedy będę mógł entuzjastycznie napisać, iż Real rozegrał świetne spotkanie i wysoko pokonał ligowego rywala. Niestety muszę dalej czekać. Tydzień temu było wysokie zwycięstwo na Mallorce po słabym spotkaniu. Dzisiaj mamy kolejne okazałe zwycięstwo, ale znów po meczu nudnym i bezbarwnym. W pierwszej połowie Real grał źle i nie stwarzał sytuacji podbramkowych, a jedyne dwa strzały w światło bramki zakończyły się golami. Super. Brawo za skuteczność i za te magiczne 2 minuty. Reszta do zapomnienia. Dwa celne strzały w ciągu 45 minut?! Gdzie ten najlepszy atak świata, ze średnią ponad 3 gole na mecz? Najwyższa pora wrócić z wakacji…. Zaczął się listopad, minęły dwa miesiące rozgrywek i chyba już czas, aby zacząć grać dobrą, ładną, szybką i dokładną piłkę. Ile można czekać? Ile można się nudzić na meczach ukochanej drużyny? Druga połowa była niewiele lepsza. Przez większą jej część Real oddał inicjatywę gościom, co nie przystoi na Bernabéu. Irytujące jest obserwowanie, jak Królewscy wybijają na oślep i nie potrafią przeprowadzić składnego kontrataku, z którego przecież słynęli. Żałuję, że rok temu nie prowadziłem bloga. Özil nie zagrał jednej dobrej piłki, podobnie jak Essien, który umie tylko zagrywać do tyłu i nie wiadomo, po co go w ogóle kupiono. Nagrodą dla wytrwałych (jeśli ktoś przetrwał te męki do końca) były kolejne magiczne 2 minuty w samej końcówce meczu. Dwie kolejne bramki i wynik ponownie dużo lepszy niż gra. Rozumiem potrzebę oszczędzania sił przed wtorkowym rewanżem z Borussią w Lidze Mistrzów, ale taka niedokładność i niezgranie nie napawają optymizmem. Mam nadzieję, że we wtorek obejrzę inny Real. Ten wielki i wspaniały. A dzisiaj piłkarze może w nie najlepszym stylu, ale jednak wysoko wygrali i godnie uczcili drobny jubileusz – to było setne zwycięstwo pod wodzą Jose Mourinho w jego 133 meczu. Gratulacje.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: