Liga Mistrzów faza grupowa 2012.10.03

1-0 Porto – PSG
2-0 Dynamo Kijów – Dinamo Zagrzeb
2-2 Schalke – Montpellier
3-1 Arsenal – Olympiakos
2-3 Zenit – Milan
0-3 Anderlecht – Malaga
1-1 Manchester City – Borussia
1-4 Ajax – Real

0-4 Nordsjaelland – Chelsea
1-1 Juventus – Szachtar
3-1 Bate – Bayern
2-0 Valencia – Lille
2-3 Spartak – Celtic
0-2 Benfica – Barcelona
1-2 Cluj – Manchester United         
0-2 Galatasaray – Braga

alt

W drugiej kolejce Ligi Mistrzów padło aż 50 bramek, najwięcej – po 4, strzeliły swoim rywalom obrońca tytułu i mistrz Hiszpanii. Wygrana Chelsea z mistrzem Danii była formalnością, natomiast Real dzięki trzem bramkom Cristiano Ronaldo i przewrotce Benzemy wygrał w Amsterdamie. Nie zabrakło niespodzianek. Juventus tylko zremisował z donieckim Szachtarem, podobnie jak Schalke ze słabym Montpellier – mimo ogromnej przewagi (16 strzałów) gospodarze nie dowieźli prowadzenia tracąc bramkę w ostatniej minucie meczu. Zadziwia porażka na własnym stadionie ambitnych Turków z Galatasaray ze średnią Bragą oraz wysokie zwycięstwo Malagi w Brukseli. Liga hiszpańska pokazała swą siłę – 4 mecze, 4 zwycięstwa. Największą sensacją jest zasłużona porażka finalisty ostatniej edycji, naszpikowanego gwiazdami niemieckiego Bayernu z mistrzem Białorusi. Wstyd. W najlepszym meczu kolejki na Etihad Stadium mistrz Anglii Manchester City szczęśliwie zremisował z mistrzem Niemiec, strzelając bramkę z rzutu karnego dopiero w ostatniej minucie. Spotkanie było bardzo szybkie, zawierało wszystko to, co kochamy w futbolu: spektakularne akcje, liczne strzały, parady bramkarzy, słupki, poprzeczki. Borussia zagrała świetnie i powinna wysoko wygrać, ale napastnicy razili swoją nieskutecznością (m.in. Lewandowski nie trafił w sytuacji sam na sam z bramkarzem). Jednak emocji nie brakowało, jak na grupę mistrzowską przystało. W takiej formie Borussia może zmusić do maksymalnego wysiłku Real Madryt za trzy tygodnie na Westfalenstadion w Dortmundzie. Mecz pokaże TVP.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: