REAL-DEPORTIVO 5-1 Lekko, łatwo i… nudno

alt   Lekko, łatwo i przyjemnie pokonał Real Deportivo La Coru?a na Santiago Bernabéu. Lekko, bo sie nie przemęczał. Łatwo, bo słaby to przeciwnik. Przyjemnie, bo wpadło 5 goli. Nie dlatego, że Real zagrał świetnie. Przeciwnie, Real zagrał spokojnie, powoli, jak na treningu. Po co sie przemęczać, bramki i tak wpadną. Wpadły, tylko że tę pierwszą strzelili goście. Trochę wstyd, żeby tracić gola z drużyną, która w całym meczu oddała bodajże dwa celne strzały. Czy Real wziął się do roboty? Nie bardzo, dalej grał ospale i nudno. Pomógł rzut karny, potem geniusz Modricia i Di Marii, wreszcie niezawodny Cristiano, który ustrzelił swojego pierwszego hat tricka w tym sezonie. Dwie z trzech bramek z rzutów karnych. Wynik niezły, pierwsze tak wysokie zwycięstwo w tym sezonie. Real w pełni zaangażowany albo Real z poprzedniego sezonu strzeliłby kilka goli więcej, ale cieszmy się tym co jest. Szkoda, że formy nie może odnaleźć Higuaín, który przeszedł kompletnie obok meczu. Nawet trudno było zauważyć, że był na boisku. Z kolei aktywny jak zawsze Marcelo powinien wymyślić nowe sztuczki, bo każdy już wie jak gra i mało kto nabiera się na jego zwody. Ale brawo za dynamizm i chęć gry do przodu. Trzeba odnotować pierwszy w sezonie występ Kaki, chociaż nie pokazał niczego wielkiego. Wiadomość dobra jest taka, że Real odzyskał skuteczność. Wiadomość niezbyt dobra – nadal trzeba poczekać na błysk geniuszu w lidze, na mecz znakomity, z pełnym zaangażowaniem, bieganiem i dokładną grą z pierwszej piłki. Okazja będzie już za tydzień – na Camp Nou. Jeśli dzisiaj panowie oszczędzali siły, to w El Clásico nie powinno im ich zabraknąć.
Udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Post Author: Sławek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Potwierdź, że nie jesteś automatem: